Nierówności są większe, niż to pokazują statystyki. To stąd się bierze radykalizm niektórych krajów?

| Aktualizacja:

W Polsce nierówności budowane są przede wszystkim przez właścicieli firm. Zupełnie inaczej kształtują się dochody z pracy, a zupełnie inaczej z działalności gospodarczej – mówi dr hab. Marek Kośny, ekonomista z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu.

wróć do artykułu
  • ~badany_przez_gus
    (2017-06-04 21:04)
    Takich bredni to ja już dawno nie czytałem. Totalne oderwanie od rzeczywistości oraz generalizowanie dla poparcia swojej teorii. Poziom akademicki żenujący.
  • ~nie_dziennikarzom_populistom
    (2017-06-05 18:34)
    "uwzględniając całość obciążeń - czyli podatki plus składki na ZUS – przy wysokich dochodach stają się one degresywne." Bzdura, nie można składki emerytalnej na ZUS dodawać, bo ten pieniądz zostanie oddany w postaci emerytury. Składka emerytalna ZUS nie jest więc tylko obciążeniem - to "kupowanie" sobie emerytury. Analogicznie kupno samochodu, idąc tokiem rozumowania autora jest "obciążeniem degresywnym" - bo dla biednego to duży wydatek, a dla bogatego nie. Tak więc to zdanie powinno brzmieć: "uwzględniając całość obciążeń - czyli podatki plus składki na ZUS, plus wydatki na zakup samochodu i mieszkania – przy wysokich dochodach stają się one degresywne." . Tak licząc okaże się, że nie ma kraju bez obciążeń degresywnych. Bzdura polega na tym, że mamy tu do czynienia nie tylko z kosztem, ale i z nabyciem jakichś praw czy korzyści. Pieniędzy wprawdzie zostaje mniej, ale za to posiadamy samochód/mieszkanie/lepszą emeryturę. Za redystrybucję nierówności odpowiadają tylko i wyłącznie podatki, oraz specjalne świadczenia, jak np 500+, w żadnym wypadku składki emerytalne.
  • ~reprywatyzator
    (2017-06-05 20:48)
    w Polsce, po transformacji gdzie zabrano ludziom cały dorobek (zabrano nawet pieniadze jakie wpłacali na remont bloków mieszkalnych jak nakazano tworzyć wspolnoty) by wzbogacili się wybrańcy i zachodnie korpogangi, jest zwyczajny a właściwie niezwyczajny bandytyzm.Ale jak suweren na to pozwala i się nie upomina o swoje 100.000.000 jakie miał dostać i teraz by każdy mógł inwestować, budować, wytwarzać, kupować itp. Zamiast tego ma kupę kamieni i walczy o koryto dla gangsterów co go okradli.
  • ~SzT
    (2017-06-07 09:25)
    Ech, a od kiedy nierówności w dochodach to zła rzecz? Chirurg powinien zarabiać o wile więcej niż babka sprzedająca jajka. Prezes firmy o wiele więcej niż szeregowa fryzjerka.
  • ~O to chodzi
    (2017-06-07 10:13)
    Bardzo dobry artykuł. Rządy po 1989 r. dążyły do takiego właśnie systemu. Dwa pierwsze wpisy, świadczą o niedokładnym zrozumieniu całości artykułu. Otóż za postkomuny różnice wzrastały stopniowo. To właśnie Kwach z L.Milerem przygotowali podwaliny pod chorą reprywatyzację. Pozostali przy żłobie korzystali z tego z agencją rzymską /ci nabrali najwięcej/. PiS dopiero teraz rozlicza Warszawę, a pozostałe miasta /nie tylko wojewódzkie?/. PO, PSL to dalsze stopniowe okradanie drobnicy. Rządy AWS z biskupami to dopiero był przekręt i okradanie wielu - OFE to zwykły skandal. Rola ludzi agencji rzymskiej jest za wysoka w stosunku do wkładu jaki dają Polsce. Reprywatyzator dobrze to opisuje i zdanie końcowe jest przerażające i co gorsze prawdziwe.

Może zainteresować Cię też: