Jest przełom w zasadach zwrotu nadpłaconego VAT przedsiębiorstwom przez skarbówkę. Naczelny Sąd Administracyjny wydał w lipcu trzy postanowienia, w których orzekł, że podatnik może skarżyć do sądu administracyjnego postanowienie przedłużające termin zwrotu podatku. Do tej pory urzędnicy fiskusa twierdzili, że mają niepodlegające żadnej kontroli prawo wydłużania ustawowych terminów na zwrot VAT (60 lub 25 dni) do czasu zakończenia weryfikacji rozliczenia podatnika. Wystarczyło więc, że naczelnik urzędu skarbowego wydał postanowienie o przedłużeniu terminu, powołując się na wątpliwości dotyczące prawidłowości rozliczenia wynikającego z deklaracji VAT.

NSA uznał, że przedsiębiorcy mogą takie postanowienia skarżyć do wojewódzkiego sądu administracyjnego, czego do tej pory im odmawiano.

Jeśli taki kierunek w orzecznictwie sądów się utrzyma, firmy nie będą już musiały czekać w nieskończoność na zwrot pieniędzy – komentuje dr Irena Ożóg, partner zarządzający w Kancelarii Ożóg i Wspólnicy oraz jeden z pełnomocników w sprawach, w których NSA wydał korzystne dla podatników rozstrzygnięcia. Podkreśla, że teraz, aby wydłużyć ustawowe terminy, organ podatkowy powinien przedstawić konkretne dowody na potwierdzenie swoich wątpliwości co do rozliczenia VAT. A jeśli sąd uchyli postanowienie w tej sprawie – natychmiast wypłacić pieniądze wraz z odsetkami.

Jacek Cieplak, ekspert Pracodawców RP, twierdzi, że praktyka przedłużania przez organy podatkowe terminu dotyczącego zwrotu VAT jest dla przedsiębiorców wyjątkowo niekorzystna.

W wielu przypadkach prowadzi ona do utraty płynności finansowej przedsiębiorstwa, a w skrajnych przypadkach do upadłości – mówi Jacek Cieplak. Jego zdaniem możliwość występowania na drogę sądową w celu zabezpieczenia przedsiębiorców przed niekorzystnymi działaniami urzędów skarbowych jest dla nich kluczowa i orzeczenia NSA są krokiem w dobrym kierunku.