Jedzmy mniej mięsa! Najgorsze pomysły na redukcję emisji CO2
23 września 2013, 06:24
Komisja Parlamentu Europejskiego odrzuciła rezolucję wzywającą do usunięcia z rynku części uprawnień do emisji dwutlenku węgla. To wyraźny sygnał, że poparcie dla obecnej unijnej polityki klimatycznej słabnie. Handel emisjami jest krytykowany jako nieprzemyślany sposób na redukcję emisji - dobry w intencji, ale słaby w wykonaniu. Ale nie on jeden zbiera cięgi. Oto przegląd złych pomysłów na redukcję emisji CO2.
1/7Handel <b>uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla</b> (lub jego ekwiwalentu w postaci dwóch innych gazów cieplarnianych, podtlenku azotu i perfluorowęglowodorów) to podstawa unijnej polityki klimatycznej. Bruksela uważa jednak, że cena uprawnień jest za niska, by stosowanie brudnych technologii przestało się opłacać. Prawo do wyemitowania tony dwutlenku węgla kosztowało w momencie startu systemu 29 euro. Po kilku latach cena spadła do 2 euro za tonę. W związku z tym Komisja postanowiła zainterweniować, usuwając nadmiar uprawnień z rynku, aby w ten sposób sztucznie podnieść ich cenę. <p>Polska, która jest w o tyle komfortowej sytuacji, że do 2019 r. może rozdawać uprawnienia do emisji zakładom przemysłowym za darmo, sprzeciwia się tym zmianom. Są ku temu dobre powody: nasza energetyka jest oparta praktycznie na węglu, a do tego funkcjonuje u nas sporo zakładów z brudnych gałęzi przemysłu.</p>
Shutterstock
2/7Drewno
Shutterstock
3/7Rzepak
Shutterstock
4/7Ładowanie samochodu elektrycznego
Shutterstock
5/7Podziemny tunel
Shutterstock
6/7Krowy w oborze
Shutterstock
7/7
Shutterstock
Powiązane
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl