Dziennik Gazeta Prawana logo

Dariusz Michalczewski w cztery miesiące zarobił 800 tysięcy euro. Zrobił interes życia

7 lutego 2025, 05:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dariusz Michalczewski
Dariusz Michalczewski w cztery miesiące zarobił 800 tysięcy euro. Zrobił interes życia/East News
Dariusz Michalczewski był wybitnym pięściarzem. Jak się okazuje jest też świetnym biznesmenem. Na sportowej emeryturze prowadzi kilka interesów. Na jednym z nich w zaledwie cztery miesiące zarobił aż 800 tysięcy euro.

Michalczewski ikoną polskiego boksu

Michalczewski obok Andrzeja Gołoty to jeden z najbardziej znanych polskich bokserów na zawodowym ringu. W swoim dorobku ma tytuły mistrz świata organizacji WBO, WBA, IBF w wadze półciężkiej i junior ciężkiej.

Michalczewski przez 12 lat pozostawał niepokonany na zawodowym ringu. W tym czasie wygrał 48 walk z rzędu. Łącznie stoczył 50 pojedynków. Dwa z nich przegrał.

Michalczewski postawił twarde warunki

Michalczewski dwukrotnie w swojej karierze mierzył się Graciano Rocchigianim. Najpierw obaj panowie weszli do ringu w 1996 roku, a ponownie spotkali się w nim w 2000 roku.

Rocchigiani w 2007 roku namówił Michalczewskiego na trzecią walkę. Polak postawił jednak jeden warunek. Za każdy miesiąc przygotowań organizatorzy musieli mu płacić 200 tysięcy euro, a za samą walkę 2 miliony euro.

Michalczewski piątej wypłaty nie zobaczył

Panowie dobili targu i Michalczewskiego rozpoczął treningi, a na jego konto zaczęły wpływać pieniądze. Po czterech miesiącach polski pięściarz zainkasował 800 tysięcy euro.

Piątej wypłaty już nie było, bo organizatorzy walki nieoczekiwanie wycofali się. Z dnia na dzień zniknęli i ślad po nich zaginał. Dlatego ostatecznie do trzeciej walki Michalczewski - Rocchigiani nie doszło.

Michalczewski zrobił interes życia na walce, której nie było

Można powiedzieć, że to był interes życia. Michalczewski zarobił 800 tysięcy euro bez konieczności wychodzenia do walki.

Kiedy spotkałem się z Graciano chwilę przed jego śmiercią i powiedziałem, że zarobiłem 800 tysięcy euro, on tylko odpowiedział: "a ja nic nie dostałem" - wspominał w rozmowie z Mateuszem Borkiem w "Kanale Sportowym" 55-letni Michalczewski.

Graciano Rocchigiani zginął w wypadku samochodowym w 2018 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj