Dziennik Gazeta Prawana logo

To będzie transferowy rekord świata. Inwestorzy szykują fortunę na zakup tego piłkarza

24 stycznia 2025, 09:56
[aktualizacja 24 stycznia 2025, 10:23]
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Vinicius Junior
Vinicius Junior/PAP/EPA
Im żadne kryzysy niestraszne, a finansowy sufit dla nich nie istnieje. Inwestorzy z Arabii Saudyjskiej już nie raz płacili krocie kupując piłkarzy do swojej ligi. Teraz planują przeprowadzić transakcję, która szokuje kwotą. Jeśli dojdzie do skutku, to padnie transferowy rekord świata.

Saudyjczycy ściągają do siebie gwiazdy futbolu

W Arabii Saudyjskiej grają już takie gwiazdy światowego futbolu jak: Cristiano Ronaldo, Neymara czy Karima Benzemę. Jednak szajkom ciągle mało, ale kto bogatemu zabroni...

Według doniesień brytyjskich mediów Saudyjczycy na celownik wzięli kolejnego słynnego piłkarza. Teraz ich transferowym celem numer jeden jest Vicicius Junior z Realu Madryt.

Trzy kluby zainteresowane transferem piłkarza Realu

Na zakup Brazylijczyka chrapkę mają trzy saudyjskie kluby. 24-latek znajduje się na liście życzeń Al-Ahli, Al-Nassr i Al-Hilal.

Jedno jest pewne - tanio nie będzie. Brytyjczycy nie mają wątpliwości, że zakup Viniciusa przez Saudyjczyków wiązałby się z pobiciem absolutnego rekordu transferowego. Według nich taka transakcja wyniosłaby 350 mln euro!

Rekord padnie, jeśli Vinicius Junior zgodzi się na transfer

Nigdy wcześniej nikt nie zapłacił takich pieniędzy za piłkarza. Najdroższym transferem w historii futbolu dotychczas jest sprzedaż Neymara z Barcelony do Paris Saint-Germain. W 2017 roku mistrz Francji zapłacił za reprezentanta "Canarinhos" 222 mln euro.

O ile gigantyczna kwota transferu nie jest problemem dla szejków, to kłopotem może być przekonanie Viniciusa Juniora do przeprowadzki. Gwiazdor Realu jest w takim wieku i takim etapie kariery, że gra w Arabii Saudyjskiej nie jest czymś, co śni mu się po nocach. Jednak wykluczyć niczego nie można. Jak wiemy pieniądze potrafią czynić cuda, a tych Saudyjczykom nie brakuje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraHiszpania zdominowała Francję. Znamy pierwszego finalistę mistrzostw świata »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj