Komornik wkrótce zapuka do drzwi Polaków, którzy nabrali kredytów w kilkunastu bankach, a zarabiają mniej, niż wynoszą ich raty. Wszystko przez to, że banki mocno ograniczyły dostęp do kredytów i nie ma z czego łańcuszka pożyczek finansować.
Ponad 90 tysięcy osób czeka wkrótce bolesne przebudzenie z kredytowego snu. Ich długi przekraczają 8 miliardów i rosną. Teraz jednak to się kończy, bo nowych kredytów nie ma - podaje "Puls Biznesu".
jeszcze kilka lat temu odsetek ludzi biorących pożyczki w wielu bankach nie przekraczał 6 procent. Dziś to trzy razy tyle. Długi tych samych osób sprzedają firmom windykacyjnym także operatorzy kablowi, czy telefoniczni.
"Nie mówmy o multikredytobiorcach, lecz o multidłużnikach. Kredyt to tylko jedna z wierzytelności, wcale nie największa. , ale prywatne firmy pożyczkowe, krewnych, znajomych, sąsiadów" - mówi "Pulsowi Biznesu" Krzysztof Matela, szef szef EGB Investment.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane