To, że amerykańscy menedżerowie nie raadzą sobie z kryzysem to nic dziwnego. W końcu uniwersytety, które ich kształciły i które są uznawane za kuźnię kadr zarządzających same są w głębokich tarapatach. Yale i Harvard straciły 30 procent majątku, gdy fundusze w które szkoły inwestowały splajtowały.
Uniwersytety potraciły po 10 miliardów dolarów na fatalnych inwestycjach w ryzykowne fundusze. Majątek Harvardu skurczył się do 26 miliardów dolarów, a zasoby Yale to już tylko 16 miliardów - twierdzi "New York Times". Amerykańska prasa kpi z czołowych uczelni, bo okazało się, że szkoły, które kształcą kadrę najlepszych menedżerów - inne straciły zaledwie kilkanaście procent swych inwestycji.
>>>Wielkiej brytyjskiej gazecie grozi plajta
Teraz uczelnie czeka bolesna kuracja odchudzająca. Nowe kierownictwo zwalnia pracowników i tnie koszty tam gdzie się da. Władze obiecują też, że skończyła się epoka ryzykownych inwestycji , teraz majątek
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|