Towarowa Giełda Energii przygotowuje nowy produkt. Mają to być odbywające się poza sesjami aukcje zakupu prądu organizowane przez giełdę na zlecenie jej członków. Minimalna oferta zakupu ma wynosić przynajmniej 50 MWh, czyli 50 razy więcej niż w transakcjach na rynku terminowym. Cen wywoławczych nie będzie.
"Chcemy powiązać transakcje pozasesyjne z pomysłem, który pojawił się podczas dyskusji o obowiązkowej sprzedaży energii przez giełdę, a mianowicie z publicznymi aukcjami. Widzimy to jako aukcję ogłaszaną przez nas w imieniu członka giełdy, który jest zainteresowany zakupem dużych ilości energii" - mówi Grzegorz Onichimowski, prezes Towarowej Giełdy Energii.
Inicjatywa TGE bierze się z obaw, że producenci prądu wcale nie będą chcieli korzystać z jej pośrednictwa w obrocie energią.
Więcej informacji: Energetyczna giełda chce organizować aukcje prądu
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|