Armatorzy wycofują statki z Morza Czerwonego. Alternatywna trasa z Dalekiego Wschodu do Europy wiedzie wokół Afryki i zajmuje nawet o dwa tygodnie dłużej. Kłopoty to skutek uboczny wojny w Strefie Gazy.
Skutki wojny w Strefie Gazy zaczynają być odczuwalne poza obszarem Bliskiego Wschodu. W związku z niepewną sytuacją na wodach Morza Czerwonego w poniedziałek rano cena baryłki ropy Brent na giełdzie w Londynie i na amerykańskiej WTI na giełdzie w Nowym Jorku wzrosła o 1 proc. A może wzrosnąć jeszcze bardziej, bo gigant naftowo-gazowy BP poinformował, że wstrzyma wszystkie transporty przez Morze Czerwone. "W świetle pogarszającej się sytuacji w zakresie bezpieczeństwa żeglugi BP zdecydowało się tymczasowo zawiesić tranzyt" – podała spółka w oświadczeniu.
Jemeńscy rebelianci zintensyfikowali ataki na przepływające przez Morze Czerwone statki. Chcą w ten sposób zmusić Izrael do zakończenia wojny w palestyńskiej enklawie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Powiązane