Oto znak czasów. Nie tylko ludzie tracą pracę w kryzysie. Japońskie firmy zaczęły wyłączać z prądu roboty, które pomagają w fabrykach, bo spada produkcja, więc wiele maszyn jest już niepotrzebnych.
Właściciele fabryk mają o wiele mniej problemów z robotami, niż z ludźmi. Wystarczy takiej maszynie odłączyć zasilanie i koniec pracy. Nie będzie strajków, protestów, czy, tak jak we Francji, porywania szefów.
>>>Robot koliber na usługach armii USA
A to nie koniec zlych wieści dla maszyn. Bo, w kryzysie, ludzi nie stać na kupno nowych zabawek, dlatego ciężkie czasy czekają firmy projektujące roboty. Większość z nich, jak podaje telewizja CNN, nie przetrwa najbliższego roku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|