Dziennik Gazeta Prawana logo

Hugo Boss nie wycofał się z Rosji. "Dostarczano wszystko, co mieści się w szafie"

16 czerwca 2023, 06:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Galeria handlowa, Rosja
Galeria handlowa, Rosja/Shutterstock
Według portalu tygodnika "Zeit" firma Hugo Boss nadal sprzedaje towary w Rosji. I to pomimo faktu, że gigant odzieżowy twierdził, iż "w wyniku wojny na początku marca 2022 r. tymczasowo wstrzymał działalność detaliczną i internetową w Rosji". Po rosyjskiej inwazji firma wysyłała nawet więcej produktów niż wcześniej.

"Centrum handlowe Bosco Vesna przy ulicy Nowy Arbat w Moskwie znajduje się niedaleko Kremla. Do centrum władzy Władimira Putina jest może 20 minut spacerem. Bosco Vesna jest świątynią konsumpcji (...). Są tu ekskluzywne zegarki, biżuteria, kosmetyki, perfumy. I oczywiście moda wykwintnych marek. Na przykład od niemieckiego producenta Hugo Boss" - pisze "Zeit".

"Dostarczano wszystko, co mieści się w szafie"

Zaangażowanie firmy w Rosji jest szczególnie widoczne dzięki porównaniu: "od marca 2021 r. do końca lutego 2022 r., tj. w ciągu dwunastu miesięcy przed inwazją wojsk Putina na Ukrainę, Hugo Boss dostarczył rosyjskiej spółce zależnej towary o wartości 66 milionów dolarów ze Szwajcarii i Niemiec. W dniu 24 lutego 2022 r. Rosja zaatakowała Ukrainę. W ciągu kolejnych dwunastu miesięcy Hugo Boss dostarczył do Rosji towary o wartości 71 milionów dolarów. Innymi słowy, po wybuchu wojny wysłano więcej produktów niż wcześniej" - informuje portal.

"Dostarczano wszystko, co mieści się w szafie" - zauważa "Zeit", cytując deklarację celną z 15 maja 2022 roku, w której wymienia się kurtki, bluzki, piżamy, bieliznę i skarpetki, a także kapelusze panama.

"Dostarczył wszystko, czego dusza rosyjskiego bogacza zapragnie'

"Hugo Boss, który produkował brunatne koszule dla SA (Sturmabteilung - Oddziały Szturmowe, paramilitarne bojówki - PAP) w czasach narodowego socjalizmu, najwyraźniej dostarczył wszystko, czego dusza rosyjskiego bogacza zapragnie" - skomentował sprawę portal dziennika "Bild".

"Zeit" zauważył, że podczas gdy wartość dostaw Hugo Bossa wzrosła po inwazji, "dokładnie odwrotnie jest w przypadku innych producentów premium". Christian Dior wysłał towary o wartości 19 milionów dolarów (w poprzednim roku: 72 miliony), a dostawy Prady spadły z 30 milionów do miliona dolarów. W przypadku Chanel było to tylko 14 milionów dolarów zamiast 119 milionów.

Z Berlina Berenika Lemańczyk 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj