Dziennik Gazeta Prawana logo

Ukraińcy mają problem. Nowe informacje "The Times"

22 kwietnia 2023, 20:16
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Ukraińskie wojsko
Ukraińskie wojsko/Shutterstock
Znajdująca się w tajnych dokumentach, kóre wyciekły z Pentagonu informacja, że Ukrainie na tyle brakuje broni do obrony przeciwpowietrznej, iż może utracić kontrolę nad przestrzenią powietrzną, nie jest żadną tajemnicą dla jej żołnierzy na froncie - pisze w sobotę brytyjski "The Times".

Dokumenty, jak zauważa "The Times", ujawniają słabości ukraińskiej armii, w tym to, że wskutek braku broni przeciwlotniczej może ona utracić kontrolę nad swoim niebem już w przyszłym miesiącu, czyli w czasie gdy przygotowuje się do ofensywy lądowej mającej na celu odzyskanie terytoriów utraconych na rzecz Rosji w zeszłym roku.

Kończą się zapasy broni dla Ukrainy 

Gazeta wskazuje, że Rosja już wcześniej zwróciła uwagę na zmniejszające się ukraińskie zapasy broni do obrony przeciwpowietrznej. Prowadzona zimą kampania mająca na celu zniszczenie cywilnej infrastruktury Ukrainy mogła się nie udać, ale spowodowała, że jej obrona skoncentrowała się nad miastami i kluczowymi instalacjami, podczas gdy do osłony reszty linii frontu pozostało niewiele środków. Równocześnie Rosja wprowadziła ulepszenia do swojej niekierowanej bomby FAB-500, wyposażając ją w skrzydła i system GPS, co pozwala na zrzucenie jej z samolotu bez wchodzenia w przestrzeń powietrzną przeciwnika i narażania się na ostrzał.

Używaliśmy przeciwko nim również pocisków przeciwczołgowych i to powstrzymało ich od wysyłania śmigłowców daleko w nasze terytorium, ponieważ bali się, że zostaną trafieni. Ale teraz Rosjanie wiedzą, że kończy nam się amunicja, są coraz śmielsi. Codziennie przybywa coraz więcej śmigłowców i samolotów i zaczynają zdawać sobie sprawę, że nie możemy ich powstrzymać - opowiada jeden z ukraińskich żołnierzy na linii frontu.

w opuszczonym domu, kilka kilometrów od rosyjskich okopów, żołnierze zademonstrowali efekt zmniejszających się zapasów amunicji. Duży monitor wyświetlał przekaz z ukraińskiego dronu unoszącego się blisko rosyjskich linii, pokazując kilku mężczyzn posuwających się do przodu. Jeśli jest ich mniej niż dziesięciu, to szkoda moździerza, potrzebujemy ich do uderzenia w ich artylerię - mówi jeden z Ukraińców.

Dron o wartości 6 tys. dolarów wyposażony w kamery noktowizyjne jest jednym z najdroższych, jakich używa ta jednostka. Inne komercyjne modele kosztują około 3 tys. dolarów, wiele z nich kupiono dzięki crowdfundingowi.

Wobec tego, że amunicja jest na wyczerpaniu, tak ważne jest precyzyjne celowanie i drony - od początku wojny będące kluczową ukraińską bronią - stają się jeszcze ważniejsze. Ale jak pisze "The Times", Rosja poprawiła możliwości w zakresie ich zakłócania i istnieje obawa, że przestaną one skuteczne działać, a perspektywy znalezienia zamienników będą niewielkie.

Ukraińscy planiści wojskowi zastanawiają się teraz, jak zapewnić wojskom lądowym osłonę z powietrza w zbliżającej się ofensywie. Sojusznicy nie odpowiedzieli jeszcze na ich apele o dostarczenie odrzutowców F-16. Powtórzył je w tym tygodniu minister obrony Ołeksij Reznikow na spotkaniu ze swoimi zachodnimi odpowiednikami w bazie lotniczej Ramstein w Niemczech.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj