Rodzi się więc pytanie, czy trzeba będzie wypłacić im setki tysięcy złotych z tytułu ekwiwalentu za niewykorzystany urlop. Tak było w przypadku byłego prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego, który otrzymał z tego tytułu 150 tys. zł brutto. TK twierdzi, że dane o urlopach odnoszą się w sposób bezpośredni "do sfery ad personam”. Tymczasem sądy już dawno przesądziły, że są to informacje publiczne.
Absolwentka Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego. Z Dziennikiem Gazetą Prawną związana od 2006 r. Od roku zajmuje stanowisko zastępcy kierownika działu Prawo. Specjalizuje się w prawach konsumentów. W zakresie jej zainteresowań leży również wymiar sprawiedliwości, a przede wszystkim problemy związane z funkcjonowaniem sądownictwa powszechnego. Pisze także z zakresu prawa cywilnego oraz procedury cywilnej.
