Dziś w siedzibie Huty Stalowa Wola zostanie podpisana umowa ramowa pomiędzy Agencją Uzbrojenia a konsorcjum firm Polskiej Grupy Zbrojeniowej na dostawy bojowych wozów piechoty Borsuk. Prawdopodobnie chodzi o ponad 1000 sztuk pojazdów różnych wersji, a szacunkowa wartość tego kontraktu to co najmniej kilkanaście miliardów złotych. W odróżnieniu od większości innych zakupów uzbrojenia jest to konstrukcja polska i głównymi wykonawcami będą polskie spółki zbrojeniowe HSW i Grupa WB. Jak informuje resort obrony, borsuk jest „oparty na uniwersalnej, modułowej platformie gąsienicowej (UMPG) i wyposażony w zdalnie sterowany system wieżowy (ZSSW-30). Załogę stanowi trzech żołnierzy: dowódca, operator uzbrojenia oraz kierowca. Pojazd jest przeznaczony do transportu sześciu żołnierzy w rejon pola walki, przy zapewnieniu odpowiedniego poziomu ochrony”. Dostawy tak dużej liczby wozów potrwają dłużej niż 10 lat. Płatności również będą rozłożone w czasie.

Polska się zbroi

Niezależnie od tego już w ubiegłym roku, w związku z napaścią Rosji na Ukrainę, Polska radykalnie zwiększyła wydatki na nowe uzbrojenie. W ramach realizacji Centralnych Planów Rzeczowych Agencja Uzbrojenia zrealizowała w 2022 r. wydatki o wartości ok. 27,9 mld zł – informuje ppłk Krzysztof Płatek, rzecznik prasowy Agencji Uzbrojenia. Dla porównania: rok wcześniej było to mniej niż 13 mld zł, w 2020 r. 14,6 mld zł, a w 2019 r. 9,2 mld zł. Centralne Plany Rzeczowe to w przeważającej mierze nowy sprzęt w ramach Planu modernizacji technicznej czy zakupu amunicji w ramach Planu zakupu środków materiałowych. Na co zostały przeznaczone te środki w ubiegłym roku? 340 mln dol. na zakup czołgów K2, 720 mln dol. na armatohaubice K9, a ok. 1 mld na samoloty FA-50 – wyjaśnia ppłk Płatek. Oprócz prawie 10 mld zł dla koncernów koreańskich 1 mld zł zarobiły również koncerny amerykańskie. W ubiegłym roku zapłaciliśmy kolejne zaliczki na samoloty F-35 i czołgi Abrams.
Reklama
W sumie w ubiegłym roku na obronność mieliśmy wydać prawie 58 mld zł z budżetu państwa, a wpływy Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, z którego również są realizowane zakupy uzbrojenia, miały planowo wynieść ponad 20 mld zł. Ile z tego wydaliśmy? Minister obrony narodowej jest zobowiązany, w terminie do 31 maja, przedłożyć komisji sejmowej właściwej w sprawach obrony państwa sprawozdanie roczne z realizacji planu finansowego Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Dopiero po tym terminie będzie możliwe prezentowanie danych o wykonaniu wydatków realizowanych w ramach tego funduszu – odpowiedzieli nam urzędnicy z Centrum Operacyjnego MON. Informacji odmówił nam także Bank Gospodarstwa Krajowego, który jest operatorem FWSZ. Z dużym prawdopodobieństwem można jednak założyć, że w sumie polskie wydatki na obronność w 2022 r. były na poziomie ok. 70 mld zł, czyli powyżej 2,5 proc. PKB.
Jeszcze większy skok środków przeznaczanych na obronność nastąpi w 2023 r. Zapisane w ustawie budżetowej wydatki resortu obrony to prawie 97 mld zł, czyli 3 proc. PKB. Ale do tej kwoty trzeba doliczyć kilkadziesiąt miliardów złotych z Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Prawdopodobne jest, że łącznie w tym roku polskie wydatki na obronność przekroczą 130 mld zł, czyli co najmniej 4 proc. PKB. Mimo że w ubiegłych miesiącach kolejne kraje Sojuszu Północnoatlantyckiego zapowiadają zwiększanie wydatków na obronność, to wydając w 2023 r. ponad 4 proc. PKB na ten cel, prawdopodobnie Polska byłaby pod tym względem krajem NATO najwięcej wydającym na obronność. Według szacunków Sojuszu z czerwca 2022 r. w tym roku tylko Stany Zjednoczone i Grecja wydały ponad 3 proc. PKB na obronność, a zalecany przez Sojusz cel 2 proc. PKB osiągnie zaledwie 10 z 30 krajów członkowskich. To się jednak powoli zmienia. Już w ubiegłym roku wzrost wydatków na obronność zapowiedziały (i zrealizowały) Litwa, Łotwa i Estonia. Wszystkie państwa bałtyckie przekraczają już granicę 2 proc. PKB. W najbliższych latach mają do niej dobić m.in. Holandia i Czechy (2025 r.). Wzrosty tych wydatków zapowiedziało większość krajów europejskich, ale niektóre, jak choćby Dania czy Niemcy, chcą to robić bardzo powoli. Jak informowało nas niemieckie ministerstwo obrony pod koniec ubiegłego roku, Berlin ten cel zamierza osiągnąć „w ciągu maksymalnie pięciu lat”.
Jeśli chodzi o wartości nominalne, to w NATO najwięcej na obronność wydają Stany Zjednoczone (w 2023 r. ponad 800 mld dol.), a dalej są Wielka Brytania, Niemcy, Francja i Włochy. Polska w tym roku wyda, podobnie jak Włochy, ok. 30 mld dol.