Dziennik Gazeta Prawana logo

"WSJ": Oto tajna broń Ukrainy. "Witamy w piekle!"

15 grudnia 2022, 06:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wojna Ukraina Rosja
<p>Wojna Ukraina Rosja</p>/Shutterstock
Tajną bronią Ukrainy są zwykli ludzie szpiegujący rosyjskie siły, pisze w środę "Wall Street Journal". Przytacza przykłady przekazywania wojsku informacji przydatnych w walce z okupantem.

Gazeta podaje, że np. w mieście Chersoń duży sklep z elektroniką służył rosyjskim siłom jako szpital polowy, koszary i magazyn żywności. W minionym roku lokalni ukraińscy aktywiści wysyłali wojsku zdjęcia przez zaszyfrowany kanał Telegram. Pozwoliło to namierzyć sklep i całkowicie go zniszczyć.

Szpiegowanie Rosjan codziennością

"Grupa ukraińskich partyzantów z Chersonia uczyniła szpiegowanie Rosjan częścią swojej codziennej rutyny, odgrywając kluczową rolę w kierowaniu ukraińskimi precyzyjnymi uderzeniami, które ostatecznie zmusiły Moskwę do opuszczenia Chersonia w zeszłym miesiącu" – podkreślił "WSJ", powołując się na ukraińskie źródła.

"WSJ" pisze o monitorowaniu dróg czy też obserwowaniu poczynań rosyjskich żołnierzy. Przyznaje jednak, że rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa przeprowadziła nalot na domy ukraińskich aktywistów i ich krewnych. Kilku aresztowano pod zarzutem szpiegostwa.

Biznesowy dziennik nowojorski cytuje szefa Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Ołeksija Daniłowa wskazującego na pomoc takich partyzantów jak z Chersonia w kampanii odzyskiwania terenów zajętych przez Rosjan.

– mówił Daniłow, odnosząc się sytuacji na wschodnich terenach okupowanych przez Moskwę.

"Witamy w piekle!"

Innym przykładem skutecznego wsparcia ukraińskiego wojska przez cywilów było przekazanie zdjęć z drogi w pobliżu lotniska pod Chersoniem. Umożliwiło to atak na pojazdy.

– komentował wówczas dowódca sił zbrojnych Ukrainy, gen. Walerij Załużny.

Z kolei urzędnik służb ukraińskiego bezpieczeństwa podkreślił, że bez partyzantów armia nie miałaby możliwości dowiedzieć się o wielu rzeczach.

– ocenił urzędnik.

"Techniczny geniusz" Telegramu

Gazeta wspomina też o "technicznym geniuszu" Telegramu. Przechwytywał on rosyjskie komunikaty pozwalające ukraińskim żołnierzom z wyprzedzeniem ostrzegać o atakach i ułatwiać lokalizację rosyjskiej artylerii.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj