Dziennik Gazeta Prawana logo

"Ekspresowa cyfryzacja procedur budowlanych skończy się katastrofą"

30 listopada 2022, 06:58
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
budownictwo bloki osiedle deweloperka warszawa blok plac budowy
<p>Budowa bloku mieszkalnego</p>/dziennik.pl
Ekspresowa cyfryzacja procedur budowlanych skończy się katastrofą, a zmiany utrudnią życie przede wszystkim ludziom wnoszącym domy bez wsparcia fachowców – ostrzegają eksperci. Takich obaw nie mają projektodawcy.

Chodzi o jeden z najnowszych procedowanych projektów nowelizacji prawa budowlanego oraz innych ustaw. Przewidziano w nim kolejne korekty przepisów, w założeniu mające ułatwić życie inwestorom i uprościć załatwianie formalności. Resort rozwoju oraz współpracujący przy nowelizacji Główny Urząd Nadzoru Budowlanego (GUNB) zaproponowały m.in., by już od połowy przyszłego roku wszystkie pisma i wnioski trzeba było składać wyłącznie elektronicznie. W praktyce to kolejny etap zmian forsowanych w tym obszarze, jednak do tej pory najczęściej dopuszczano model hybrydowy - pozwalając inwestorom na samodzielny wybór, czy wolą składać dokumenty w postaci cyfrowej, czy jednak w tradycyjnej formie. Jak uzasadnia resort rozwoju, pełna cyfryzacja ma przede wszystkim przyczynić się do „usprawnienia procesu inwestycyjnego” i ograniczyć ilość powstającej w urzędach dokumentacji papierowej. Pierwotnie zmiany miały wejść w życie jeszcze szybciej, jednak po konsultacjach termin wydłużono o kilka miesięcy.

Pogłębianie wykluczenia

W trakcie opiniowania propozycja wzbudziła duże kontrowersje. Swoje obawy wyraził m.in. wojewoda mazowiecki, sygnalizując, że wciąż wielu obywateli nie ma dostępu do internetu lub nie umie z niego korzystać. Jego zdaniem planowana reforma „wykluczy część obywateli z możliwości uczestniczenia w procesie budowlanym bez profesjonalnego pełnomocnika”.

Jak podkreśla wojewoda, procedura budowlana jest dla przeciętnego Polaka skomplikowana, a przejście wyłącznie na formę cyfrową jeszcze ten problem pogłębi. Może to wręcz doprowadzić do dyskryminacji osób starszych czy w złej sytuacji materialnej, które zostaną w ten sposób pozbawione możliwości dokonywania nawet prostych prac budowlanych zgodnie z procedurami.

- Z doświadczenia organu administracji architektoniczno-budowlanej wyższego stopnia wiem, że ok. 20 proc. wszystkich zgłoszeń składanych do organu I instancji jest wypisanych odręcznie, podobnie jak wszelkie inne pisma wniesione w tych sprawach. Osoby, które nie mają możliwości lub umiejętności pozwalających na wypełnienie wniosku na komputerze lub napisanie tak zwykłego pisma, zostaną całkowicie wykluczone z postępowań w materii prawnobudowlanej - zaznacza wojewoda mazowiecki.

Nie jest też tajemnicą, że większość np. domów jednorodzinnych, zwłaszcza na terenach wiejskich, jest wznoszona metodą gospodarczą, bez korzystania z usług wyspecjalizowanych firm.

Niewielka skala problemu

W odpowiedzi na te zastrzeżenia GUNB stwierdził, że przytoczone argumenty nie były dla niego przekonujące. Jak wskazano w stanowisku, świadomość społeczna i znajomość cyfrowych technik komunikacji jest na tyle duża, że powinna wystarczyć do przejścia na elektroniczną formę składania wniosków w procesie budowlanym.

- Natomiast komunikacja cyfrowa osób niezaznajomionych z tymi technikami odbywać się może przy pomocy pracowników organów terenowych w siedzibach tych organów - skwitował GUNB.

Wojewoda mazowiecki nie był jedynym organem, który wskazywał na konieczność przemyślenia koncepcji zmian. W rozmowie z DGP swoje zaniepokojenie wyrażał również prezes Izby Architektów RP Piotr Fokczyński. Podkreślał zwłaszcza, że - choć nikt nie neguje potrzeby przeniesienia procedur na grunt cyfrowy - to jednak powinno się to odbywać płynnie.

- Do sprawnego elektronicznego zarządzania dokumentami potrzeba sprzętu, i w związku z tym dofinansowania. Byliśmy za tym, by proces cyfryzacji dokonywał się stopniowo, bo przy braku przygotowania i zaplecza nagłe przejście wyłącznie na formy cyfrowe może skończyć się zastojem - zaznaczał.

Cel uświęca środki?

Eksperci nie mają wątpliwości: nowelizacja w takim kształcie jak obecnie nie powinna wejść w życie. Nie szczędzą też słów krytyki pod adresem działań projektodawców.

- W kwestii informatyzacji mamy oczywiście konflikt wartości. Z jednej strony to potrzeba usprawnienia procesu wydania pozwolenia na budowę, zautomatyzowania go i uproszczenia archiwizacji oraz powszechności dostępu do usług administracyjnych, opartego na standardzie równego traktowania. Z drugiej to zasada pisemności, polegająca na prowadzeniu i załatwianiu spraw administracyjnych na piśmie utrwalonym w postaci papierowej lub elektronicznej. W każdym jednak konflikcie należy ważyć wartości i cele. Tutaj pogubiono wszystko - mówi prof. Robert Suwaj, adwokat w kancelarii Suwaj Zachariasz, wykładowca na Politechnice Warszawskiej.

I podkreśla, że nie ma żadnych racjonalnych podstaw do tego, by w procesie budowalnym nie stosować nadal formy hybrydowej. Bo, jak zaznacza prof. Suwaj, jeżeli zmiany wejdą w życie, pomysłodawcy osiągną tylko pozorny sukces. Ale stworzą przy okazji pierwszy przykład procedury „prymitywnie wykluczającej cyfrowo część wnioskodawców”.

- Nie wierzę też, że ustawodawca ulegnie tej megalomańskiej presji osiągnięcia wyłącznie własnych celów, także z tego powodu, że GUNB - jako organ nieuczestniczący bezpośrednio w realizacji zadań, które próbuje informatyzować - nie powinien kształtować metodologii pracy organów administracji architektoniczno-budowlanej. A czyni to w sposób nieracjonalny i niekonstytucyjny, realizując chyba jakąś tajną misję ośmieszenia administracji budowlanej - nie przebiera w słowach prof. Suwaj.

Podobnie propozycję ocenia Michał Siembab, radca prawny i partner w kancelarii GKR Legal. Jak zaznacza, dziwi go upór, z jakim jest forsowana pełna cyfryzacja.

- Osobom, które do tej pory mogły załatwić swoją sprawę za pośrednictwem poczty, a które teraz nie będą w stanie sprostać nowym wymogom, autorzy projektu proponują obowiązkową wycieczkę do organu - ironizuje mecenas Siembab. Dodając, że takie stwierdzenia tylko potwierdzają potrzebę wstrzymania prac nad zmianami albo przynajmniej ustanowienia dłuższego okresu przejściowego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj