– napisał w czwartkowym komentarzu główny ekonomista PZU Dawid Pachucki.
Dodał, że w roku 2023 spodziewane jest głębsze spowolnienie, co wynika m.in. z gorszych prognoz dla największych partnerów handlowych naszego kraju. Komisja Europejska w listopadowej aktualizacji swoich projekcji założyła, że w 2023 r. wzrost PKB w strefie euro, będącej największym partnerem handlowym Polski, wyniesie zaledwie 0,3 proc. wobec 3,2 proc. w tym roku.
– prognozuje główny ekonomista PZU.
W jego ocenie niski wzrost gospodarczy, będący efektem silnego spowolnienia popytu krajowego, "domknie na przełomie 2022-2023 lukę popytową w Polsce”, co obniży presję na wzrost cen.
Inflacja przyspieszy?
– ocenił Dawid Pachucki.
Dodał, że w tym okresie przyszłego roku ujawnią się efekty spadających ostatnio – i to także w kontraktach rocznych – cen energii elektrycznej. Te wprawdzie, licząc w ujęciu rocznym, są wciąż wyższe niż w roku 2021, jednak obecne tendencje sugerują, że w II połowie 2023 r. dynamika cen energii zacznie wygasać.
– dodał Pachucki.
autor: Marek Siudaj