Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosja wywozi z Białorusi pociski i używa ich na Ukrainie. Eksperci: To dowód na szybkie wyczerpywanie się zapasów

14 listopada 2022, 14:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
S-400 Triumf
<p>S-400 Triumf</p>/ShutterStock
Siły rosyjskie od kilku dni wywożą z Białorusi pociski do systemów rakietowych S-300 i S-400, to uzbrojenie trafia następnie na front w obwodach donieckim i ługańskim, na wschodzie Ukrainy - powiadomił w poniedziałek Biełaruski Hajun, niezależny projekt monitorujący ruchy wojsk na terytorium Białorusi.

W pierwszej połowie listopada na lotnisko w Moczuliszczach pod Mińskiem przybyło co najmniej dziewięć rosyjskich wojskowych transportowców Ił-76, które zabrały na pokład co najmniej 84 pociski rakietowe do systemów S-300 i S-400. Uzbrojenie jest następnie transportowane do obwodu rostowskiego, prawdopodobnie do bazy sił powietrznych w Millerowie, a stamtąd przewożone na Ukrainę - czytamy w komunikatach Biełaruskiego Hajuna na Telegramie.

S-300 i S-400 to systemy obrony powietrznej produkcji sowieckiej i rosyjskiej, których zasadniczym przeznaczeniem jest zwalczanie wrogich rakiet i samolotów. W lipcu brytyjskie ministerstwo obrony powiadomiło, że tego rodzaju uzbrojenie jest coraz częściej używane przez agresora do atakowania celów naziemnych, chociaż "słabo się do tego nadaje". W ocenie zachodnich obserwatorów świadczy to o szybkim wyczerpywaniu się rosyjskich zasobów pocisków rakietowych.

Chociaż wojska białoruskie nie wsparły Rosji w inwazji na Ukrainę, reżim Alaksandra Łukaszenki udostępnił terytorium państwa na potrzeby Moskwy. Z Białorusi przeprowadzono pod koniec lutego natarcie na północ Ukrainy, w tym na obwód kijowski. Rosyjskie jednostki dokonywały też stamtąd ostrzałów rakietowych ukraińskich miast, w tym obiektów cywilnych. Od września pojawiają się doniesienia o atakach przy pomocy irańskich dronów, które są przeprowadzane z Białorusi.

Rosja chce wciągnąć Białoruś w wojnę

Rosja nie ustaje w wysiłkach, by wciągnąć Białoruś w wojnę przeciwko Ukrainie i uzupełnić w ten sposób swoje braki osobowe - oceniają władze w Kijowie. W lipcu szef ukraińskiego MSZ Dmytro Kułeba zadeklarował, że jeśli wojska Białorusi zdecydują się dołączyć do agresora, Kijów zerwie stosunki dyplomatyczne z Mińskiem.

Na początku października białoruski dyktator Łukaszenka zapowiedział stworzenie na Białorusi regionalnego zgrupowania wojsk, formowanego wspólnie z Rosją. W ocenie niezależnych mediów ta decyzja ma być realizacją zobowiązań powziętych przez Łukaszenkę podczas rozmów z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem.  arch.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj