Dziennik Gazeta Prawana logo
"Jesteśmy nadal w stanie zawieszenia i pauzy w cyklu zacieśniania. Nie zakończyliśmy cyklu" – zadeklarował Adam Glapiński. Podkreślał, że jeśli w kolejnych kwartałach inflacja będzie się obniżać, to pauza w cyklu podwyżek będzie się wydłużać. "Jeśli rzeczywistość będzie inna niż w projekcji, to nasze decyzje mogą być inne. Jesteśmy gotowi na każde potrzebne działania" – podkreślał szef NBP.

Według niego obecny poziom stóp będzie wystarczający dla obniżenia inflacji. Główna stopa NBP wynosi 6,75 proc. przy inflacji na poziomie 17,9 proc.– stwierdził szef NBP.

W innym miejscu zaznaczył, że „w poprzednich kwartałach dokonaliśmy najsilniejszego zacieśnienia polityki pieniężnej w historii Rady”. Faktycznie – w ciągu niespełna roku podniesiono stopy o 6,65 pkt proc. Równocześnie żadna wcześniejsza Rada nie doświadczyła takiego skoku inflacji.

– wyjaśniał prezes NBP.

Glapiński był pytany również o to, czy pod koniec przyszłego roku możliwe będzie rozpoczęcia obniżania stóp. O takiej możliwości mówił przed miesiącem. – – skwitował.

Wysoka inflacja i dłuższa projekcja

projekcja-inflacja-cpi-37616263.png
Projekcja inflacja CPI

Prezes NBP przyznał, że inflacja będzie jeszcze rosła. – W najbliższych miesiącach inflacja prawdopodobnie pozostanie wysoka, a na początku roku – styczeń, luty – może jeszcze wzrosnąć, co będzie związane ze zmianami w tarczy antyinflacyjnej. Od II kw. 2023 r. inflacja będzie się jednak wyraźnie obniżać – podkreślał, powołując się na najnowszą projekcję inflacji przygotowaną w NBP. Projekcja to jeden z najważniejszych elementów w podejmowaniu decyzji w sprawie stóp procentowych. Szczegóły najnowszej projekcji NBP poda w poniedziałek.

Z nowej projekcji wynika, że – jak mówił prezes – „w zakres celu inflacyjnego wejdziemy dopiero w 2025 r.”. Cel to 2,5 proc. z możliwości odchylenia o 1 pkt proc. w górę i w dół. Glapiński kilkakrotnie podkreślał, że cel inflacyjny NBP ma charakter średnioterminowy.

Prezes nie stwierdził tego wprost, ale przyjmuje się, że „średni termin” wyznacza końcówka projekcji. Są to co najmniej dwa lata. Na początku kolejnego roku dodawany jest jeszcze jeden. Można się było spodziewać, że listopadowa projekcja będzie się kończyć na IV kwartale 2024 r., a ta z lutego przyszłego roku – na IV kwartale 2025 r. Wydłużenie horyzontu projekcji nastąpiło jednak już teraz. Dlaczego? – Chcieliśmy złapać ten moment, kiedy inflacja schodzi do poziomu celu i dlatego poprosiliśmy o przedłużenie projekcji – wyjaśnił szef banku centralnego.

– mówił Glapiński. – . – tak – przyznał szef banku centralnego. Zaznaczył, że te wyliczenia uwzględniają już deklarację sprzed kilku dni premiera Mateusza Morawieckiego dotyczącą planowanych zmian w tarczy antyinflacyjnej.

wyjaśniał Adam Glapiński.

Podobnie, jak w poprzednich miesiącach, argumentował, że polski bank centralny nie spóźnił się z podwyżkami stóp procentowych. Podał przykład Czech, które zaczęły zacieśnianie polityki pieniężnej wcześniej niż Polska i nie mają niższej niż my inflacji. Mówił też, że nasza RPP zaczęła podwyżki mniej więcej rok przed głównymi bankami centralnymi.

Pierwsza podwyżka w tym cyklu w Polsce miała miejsce w październiku 2021 r. W Stanach Zjednoczonych podnoszenie stóp zaczęło się w marcu 2022 r., a w strefie euro – pod koniec lipca tego roku.

inflacja-w-europie-37616268.png
Inflacja w Europie

Polityka fiskalna będzie mniej przeszkadzać RPP

W informacji po środowym posiedzeniu RPP nie było wzmianki o tym, czy Rada przyjęła wymaganą przez przepisy opinię do projektu przyszłorocznego budżetu. Na konferencji okazało się, że tak. Nadal nie wiadomo, co opinia zawiera. Można się jednak spodziewać, że ocena planów budżetowych będzie pozytywna. Dlaczego?

mówił Glapiński.

Powrót do wywiadu na molo

Nowością w konferencji prezesa – w porównaniu z tymi z ostatnich kilkunastu miesięcy – był czas. O ile oczekiwanie na środową decyzję Rady Polityki Pieniężnej było rekordowo długie (informacja, że stopy zostają bez zmian, została przekazana o 18:25, wcześniej za późny moment ogłoszenia uchodziła publikacja komunikatu w okolicach 16:00), o tyle czwartkowa konferencja była krótka – trwała niespełna godzinę. Przede wszystkim dlatego, że wstępne wystąpienie prezesa Glapińskiego zajęło zaledwie kilkanaście minut. W poprzednich miesiącach dziennikarze mogli zadawać pytania często dopiero po grubo ponad godzinie wypowiedzi prezesa.

Mniej było też elementów „publicystycznych”, z których słynęły wcześniejsze wystąpienia prezesa. Choć było autoironiczne nawiązanie do „wywiadu na molo” – w kontekście tego, że na konferencji Glapiński wypowiada się w imieniu całej RPP, a we własnym imieniu to np. w warunkach seminaryjnych albo w trakcie spaceru na molo. Była też tradycyjna krytyka wspólnej waluty. Prezes podkreślał, że w strefie euro jest jedna stopa procentowa dla krajów takich jak Grecja, z wysokim długiem publicznym i dla krajów takich jak Niemcy, czy Niderlandy, które chciałyby większego zacieśnienia polityki monetarnej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Łukasz Wilkowicz
Łukasz Wilkowicz
Zastępca redaktora naczelnego DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraGlapiński o RPP: Trwa pauza w cyklu podwyżek stóp »
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj