Dziennik Gazeta Prawana logo

Cymański: Tusk sieje nienawiść... to szaleństwo

25 października 2022, 12:17
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Tadeusz Cymański
<p>Tadeusz Cymański</p>/GW SK
"Posądzenie Zjednoczonej Prawicy o prorosyjskość w sytuacji, w której wspieramy Ukraińców w wojnie z Rosją finansowo i militarnie jest szaleństwem; Donald Tusk perfidnie sieje nienawiść" - ocenił we wtorek w Studiu PAP poseł Solidarnej Polski Tadeusz Cymański.

Poseł Solidarnej Polski Tadeusz Cymański we wtorek w rozmowie z PAP.PL odnosząc się do zarzutów szefa Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska o rzekomych wpływach rosyjskich służb w PiS ocenił, że Tusk "jest człowiekiem, który perfidnie sieje nienawiść", a posądzanie Zjednoczonej Prawicy o prorosyjskość "jest szaleństwem".

Cymański odpowiada Tuskowi

 - ocenił.

Cymański pytany, czy SP poprze propozycję Koalicji Obywatelskiej dotyczącą powołania komisji śledczej w celu zbadania potencjalnego wpływu zagranicznych służb specjalnych na politykę energetyczną Polski powiedział, że dzisiaj "to ostatnia rzecz, której potrzebują Polacy".  - dodał polityk.

Poseł SP podkreślił, że nie obawia się powołania komisji. Jak zaznaczył, wiarygodność zeznań Marka Falenty i Marcina W. "jest mocno osłabiona, ograniczona". Jego zdaniem z tego powodu nie ma aktu oskarżenia odnośnie wątków związanych z przyjmowaniem łapówek przez polityków.

 - podkreślił Cymański. Dodał, że potencjalna wina w tej sprawie powinna być bezsporna i całkowita.

Powrót afery podsłuchowej z "Sowy i Przyjaciół”

W poprzedni poniedziałek tygodnik "Newsweek" napisał, że Marcin W. zeznał w śledztwie dotyczącym spółki zajmującej się sprowadzaniem do Polski węgla z Rosji, której współwłaścicielem był Falenta, że zanim taśmy nagrane w restauracji "Sowa i Przyjaciele" wstrząsnęły polską sceną polityczną, trafiły w rosyjskie ręce, a "prokuratura wszczyna śledztwo, ale unika wątku szpiegostwa" w tej sprawie.

W miniony wtorek Donald Tusk, odnosząc się do publikacji "Newsweeka" dotyczącej zeznań Marcina W. stwierdził, że tylko komisja śledcza, niezależna od ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, mogłaby wyjaśnić, na czym polega wpływ rosyjskich służb na energetyczną politykę PiS-u. Uznał też Marcina W. za wiarygodnego świadka.

W reakcji na słowa szefa PO minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro zapowiedział upublicznienie protokołów dotyczących zeznań Marcina W. Zostały one opublikowane na stronie Prokuratury Krajowej w środę wieczorem. Wynika z nich m.in. że Marcin W. zeznawał (w 2017 i 2018 r.) iż wręczył łapówkę w wysokości 600 tys. euro M.T., "synowi byłego premiera". Miało to mieć miejsce w 2014 r. i jak zeznawał Marcin W., pieniądze włożył do reklamówki ze sklepu Biedronka, a miała to być "prowizja za zgodę" ówczesnych władz na transakcję dotyczącą sprowadzania węgla z Rosji. Michał Tusk oświadczył w środę, że to "totalne bzdury", że nie poznał Marka Falenty ani Marcina W. i nigdy też nie był przesłuchiwany w tej sprawie. Wskazał też, że prokuratura protokoły z tymi zeznaniami ma "od lat".

Tusk zapytany przez dziennikarza TVN24, czy widział i dostał kiedykolwiek reklamówkę z 600 tys. euro, odpowiedział, że "nie widział takiej kwoty pieniędzy".  - zaznaczył.

Autor: Adrian Kowarzyk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj