- zwrócił uwagę Czyżewski, pytany przez PAP o powody gwałtownych podwyżek cen paliw na stacjach.
Dodał, że na rynkach globalnych dostępność gotowych paliw jest ograniczona, choć rafinerie "pracują pełną parą". - wskazał Czyżewski.
Jego zdaniem presję na wzrost cen paliw wzmaga eskalacja działań wojennych - sabotaż rurociągów NS1 i NS2, odcięcie drogi na Krym, rosyjskie ataki rakietowe na ukraińskie miasta, a także osłabienie kursu złotego do dolara amerykańskiego.
- zauważył Czyżewski. Zwrócił jednak uwagę, że sytuacja na rynku ropy jest zupełnie inna niż na rynkach paliw.
- zaznaczył główny ekonomista Orlenu.
Według niego to, jak dalece ceny paliw będą rosły w najbliższym czasie w hurcie i na stacjach paliw w krótkim horyzoncie, zależy od popytu na świecie i w Europie. Dodał jednak, że popyt na paliwa zmienia się pod wpływem zarówno ich cen, jak i różnych czynników ryzyka związanych z wojną.
- poinformował Czyżewski.
Silny popyt na diesla
Wskazał, że w przypadku benzyny, na którą popyt w sezonie zimowym na półkuli północnej zwykle spada, możemy liczyć na powstrzymanie wzrostu cen, a nawet spadki. - dodał.
Na pytanie PAP, co może wpłynąć na uspokojenie sytuacji na rynku paliw, ekonomista PKN Orlen podkreślił, że potrzebne jest przede wszystkim zwiększenie podaży paliw z nowych rafinerii, budowanych obecnie na Bliskim Wschodzie, w Afryce i w Azji. - stwierdził Czyżewski.
Zaznaczył jednak, że ceny ropy są obecnie w „rękach” kartelu OPEC+, zainteresowanego podtrzymywaniem ich wysokiego poziomu.
- zauważył Czyżewski. Przyznał, że w krótkim czasie ceny mogą się obniżyć w reakcji na obniżenie ryzyka geopolitycznego oraz z powodu cieplejszej zimy, kiedy jest mniejszy popyt na diesla ze strony energetyki. - dodał.
Na pytanie PAP, czy PKN Orlen planuje jakieś działania, by ograniczyć skalę wzrostu cen paliw, Adam Czyżewski odpowiedział: . - wymienił.
Dodał, że Orlen ma też możliwość zmniejszania wahań cen detalicznych w stosunku do zmian cen paliw na globalnych rynkach.
- podał Czyżewski.
Ekonomista Orlenu odniósł się również do pytania PAP o to, czy obawy o deficyt paliw w Europie będą przyczyniać się do dalszych wzrostów notowań tych produktów. - zauważył Czyżewski. Przyznał jednocześnie, że trudno powiedzieć, co będzie z rezerwami ropy w najbliższym czasie. - stwierdził Adam Czyżewski.
autor: Anna Bytniewska