Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosyjskie "statki naukowe" przy norweskich polach naftowych. "Działają jak jednostki szpiegowskie"

6 października 2022, 12:01
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Rosyjski statek badawczy
<p>Rosyjski statek badawczy</p>/ShutterStock
W pobliżu norweskich pól naftowych i gazowych pływają rosyjskie statki naukowe, które prowadzą działalność szpiegowską - piszą norweskie media. Według gazety "Aftenposten" od czerwca na Bałtyku i Morzu Północnym obecnych było dziewięć takich jednostek.

Jak podaje norweski nadawca publiczny NRK w środę rosyjski statek Akademik Borys Pietrow minął pole Gjoa na Morzu Północnym. "Zarejestrowany jest jako jednostka badawcza, ale działa jako statek szpiegowski" - twierdzi wykładowca Norweskiej Akademii Marynarki Wojennej Stale Ulriksen. Według eksperta "Akademik Borys Pietrow ma więcej anten niż zwykłe statki, wydaje się, że ma dużą pojemność sensorów oraz wciągarki". "Ma sprzęt, który świadczy o tym, że jest przystosowany do innej działalności niż naukowa" - uważa Ulriksen.

Jak pisze dziennik "Dagbladet", norweskie władze udzieliły zgody na prowadzenie badań na Norweskim Szelfie Kontynentalnym rosyjskiemu statkowi Akademik Siergiej Wawiłow od 26 sierpnia do 22 października.

Naukowiec z Norweskiej Akademii Marynarki Wojennej Ina Holst Pedersen Kvam zauważyła, że ta sama jednostka w czerwcu realizowała misję badawczą na Morzu Bałtyckim. "Wówczas rozpoczęła się tymczasowa +konserwacja+ przez Rosję gazociągu Nord Stream. W kontekście późniejszych eksplozji jest to zbieg okoliczności, który nie budzi zaufania" - podkreśliła. Według niej Akademik Siergiej Wawiłow przewozi m.in. pojazdy podwodne mogące umieszczać na dnie sprzęt służący do podsłuchów lub sabotażu.

Dziewięć rosyjskich statków naukowych

Z analizy dziennika "Aftenposten" wynika, że od czerwca na Morzu Bałtyckim oraz Morzu Północnym obecnych było dziewięć rosyjskich statków naukowych. Jednym z nich był Akademik Triosznikow, który w czerwcu i wrześniu pływał w pobliżu Bornholmu, zawinął również do Kaliningradu.

Norweski rząd po wyciekach z gazociągów Nord Stream, spowodowanych prawdopodobnie sabotażem, doprowadził do podniesienia alertu bezpieczeństwa wokół infrastruktury energetycznej. Do ochrony platform naftowych i gazowych zaangażowano m.in. wojsko. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj