Dla Niinisto incydenty z Nord Stream były "całkowitym zaskoczeniem”. W wywiadzie opublikowanym w środę w „Helsingin Sanomat” fiński prezydent przyznał, że nie pamięta, aby ktoś przy okazji możliwych zagrożeń związanych z projektami Nord Stream myślał o "rozerwaniu rurociągów na kawałki”.
Wyciek z Nord Streamu
Wielu komentatorów uważa, że za wybuchami, zarejestrowanymi przez duńskie i szwedzkie służby w pobliżu miejsc wycieków gazu z rurociągów, stoi prawdopodobnie Rosja. Niinisto nie chciał spekulować, kto jest sprawcą uszkodzeń gazociągów.
W środę Straż Przybrzeżna poinformowała, że wycieków nie zarejestrowano w fińskiej strefie, ale nadzór w okolicach przebiegu linii przesyłowych, zarówno Nord Stream jak gazociągu Balticconnector prowadzącego do Estonii został "wzmocniony”.
Linie przesyłowe Nord Stream, prowadzące od Rosji, przebiegają wzdłuż Zatoki Fińskiej, także przez wyłączną strefę ekonomiczną Finlandii na odcinku ponad 370 km. Z kolei regionalny Balticconnector łączący Finlandię i Estonię, przecina Zatokę na odcinku ok. 80 km.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.
