Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaczmarczyk starł się z dziennikarzami w Sejmie. "Ma pani rodzinę?"

20 września 2022, 15:59
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Norbert Kaczmarczyk
<p>Norbert Kaczmarczyk</p>/Agencja Wyborcza.pl
Norbert Kaczmarczyk rozmawiał w Sejmie z dziennikarzami. Były wiceminister rolnictwa tłumaczył się ze ślubnego prezentu, komentował również swoją dymisję i ostro ocenił działania dziennikarzy, którzy mieli się do tej dymisji przyczynić.

- mówił były wiceminister rolnictwa Norbert Kaczmarczyk w rozmowie z dziennikarzami.

Polityk Solidarnej Polski mówił o swoim prezencie ślubnym - ciągniku za 1,5 mln złotych.

cytuje słowa polityka TVN24.

- mówił.

N cytuje Kaczmarczyka TVN24.

Kaczmarczyk w ostrych słowach ocenił działania dziennikarzy.

powiedział. Polityk uważa, że odwołano go "pod presją mediów".

Dziennikarka "Gazety Wyborczej" zapytała Kaczmarczyka, czy członek rządu powinien cokolwiek reklamować. - pytał kilkukrotnie polityk.

- mówił.

Huczne wesele i ciągnik za 1,5 mln zł

Pod koniec sierpnia media informowały o wystawnym ślubie wiceministra rolnictwa, polityka Solidarnej Polski. Na weselu było ponad 500 gości, w tym m.in. minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Na imprezie wystąpił zespół disco-polo Bayer Full. Szeroko opisywany przez media był prezent dla młodej pary w postaci ciągnika marki John Deere za 1,5 mln złotych. Zdjęcia z przekazania maszyny podczas uroczystości weselnej dystrybutor urządzenia opublikował na swoim profilu na Facebooku.

Huczne wesele, a przede wszystkim przekazanie młodej parze drogiego ciągnika, było szeroko komentowane w mediach. Kaczmarczyk w reakcji wydał oświadczenie w mediach społecznościowych, w którym ocenił, że jego ślub został wykorzystany "do brutalnej i kłamliwej gry politycznej", a on, jego żona i rodzina zostały zaatakowane przez polityków opozycji i niektóre media.

napisał Kaczmarczyk.  - dodał.

W oświadczeniu polityk podkreślił, że jego rodzina od pokoleń zajmuje się ciężką pracą rolniczą i angażuje się w sprawy lokalnej społeczności.  - stwierdził.

Portal wp.pl zamieścił doniesienia, że brat wiceministra Konrad Kaczmarczyk miał zgłosić urzędnikom, że w wyniku gradobicia ucierpiała jego uprawa. "Specjalna komisja stwierdziła jednak, że szkód nie było. Mało tego: w dniu, w którym miało do nich dojść, według ekspertów na terenie gminy nie padał grad. Zgłoszenie dotyczyło upraw na 141-hektarowym polu, które pomógł mu poddzierżawić brat" - pisała wp.pl. Odszkodowania za zniszczenia tego typu wypłacać może podlegająca Ministerstwu Rolnictwa Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

autor: Grzegorz Bruszewski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj