Premier Morawiecki w poniedziałek w Paryżu oświadczył przed rozmowami z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, że chce, aby koszty emisji CO2 w systemie handlu emisjami EU ETS zostały zamrożone na dwa lata na poziomie 30 euro za tonę. Dodał, że chce zaproponować prezydentowi Francji, "aby ten system, który w normalnych warunkach działa, lepiej lub gorzej (...) został w tych czasach nadzwyczajnych przebudowany".
Do propozycji premiera odniósł się we wtorek w Polsat News wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński.
- tłumaczył Jabłoński.
Jak dodał, dzisiaj Polska proponuje, aby przywrócić to, co było przed rokiem 2020. - powiedział Jabłoński.
Propozycja Morawieckiego
Wiceminister pytany, jak propozycję Morawieckiego przyjął Macron, odparł: "Z bardzo dużym zainteresowaniem". powiedział. Jak dodał, Polska o tym mówi od kilku lat, że to trzeba zmienić, że trzeba zablokować np. mechanizm handlu przez instytucje, które nie są zakładami przemysłowymi.
W ocenie wiceministra jest "duża szansa na spojrzenie świeże, bardziej racjonale". wskazał. Jego zdaniem, stało się tak przez błędną politykę wobec Rosji.
Bezpieczeństwo energetyczne
Jabłoński poinformował, że przede wszystkim bezpieczeństwu energetycznemu będą poświęcone wtorkowe rozmowy w Danii, gdzie mają się spotkać szefowie rządów Polski, Danii, Estonii, Finlandii i Łotwy oraz prezydentem Litwy i szefowa KE Ursula von der Leyen.
Morawiecki w poniedziałek w Paryżu mówił, że podczas wtorkowego spotkania na spotkaniu organizowanym przez Danię poruszy kwestię ETS-u, czyli systemu uprawnień do emisji CO2, aby obniżyć łączny koszt energii dla gospodarki i gospodarstw domowych.
autor: Aneta Oksiuta