W wywiadzie dla tygodnika "Sieci" szef MAP podkreśla, że nie ma dziś problemu z zakupem węgla na świecie, jednak problemem jest jego szybkie przetransportowanie do granic Polski i dalej, w głąb kraju. Jak mówi, największe zmartwienie to przepustowość portów, już wcześniej mocniej obciążonych z powodu przejęcia części ruchu, który szedł przez porty ukraińskie. - mówi Sasin.
Operacja "bezprecedensowa"
Zapewnia, że węgla nie zabraknie w nadzorowanych przez państwo dużych elektrowniach. - podkreśla wicepremier.
Zaznacza, że konieczne składowiska są zabezpieczone i stamtąd węgiel odbiorą przedsiębiorcy zajmujący się jego dystrybucją. - ocenia Sasin i przyznaje, że nie sądzi by nie było z ich strony woli współpracy.
Gra na "bankructwo górnictwa"
- mówi minister.
- dodaje.
Sasin stwierdza też, że takiej ceny za transformację energetyczną, jakiej żąda się od Polski, nikt inny nie ma płacić. - wskazuje.
Powrót do węgla na pełną skalę?
Pytany, czy możliwy jest powrót do węgla na pełną skalę, Sasin odpowiada, że wiele będzie tu zależeć od tego, co się będzie działo w Unii Europejskiej i od tego, jak się wobec tego będziemy pozycjonować. - podkreśla wicepremier.
Zaznacza, że dotychczas robiliśmy to "choć z bólem i rozsądnie". - wskazuje Sasin.
Problem z KPO
- oświadcza szef MAP. Tym bardziej - dodaje - wobec braku środków z Krajowego Planu Odbudowy.
- podkreśla Sasin.
Zaznacza, że warto inwestować w zieloną energię i Polska też to robi, ale - zastrzega - iluzją jest nadzieja, że te źródła energii w bliskiej przyszłości zastąpią gaz, atom, ropę i węgiel. - dodaje.