Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował, że stolicę czeka gigantyczny wzrost wydatków na energię. Ponad 500 000 000 zł. Słownie: pięćset milionów złotych. Pół miliarda. Według obecnych szacunków, w 2023 roku zapłacimy o tyle więcej, co warszawski samorząd za energię wspierającą kluczowe obszary funkcjonowania miasta - napisał na Facebooku.

Reklama

Prezydent Warszawy wylicza, że "przecież prądu potrzeba praktycznie wszędzie - w szkołach, w funkcjonowaniu transportu publicznego, w placówkach ochrony zdrowia, w żłobkach, w ośrodkach opieki społecznej… Wszędzie. A w przypadku np. szpitali stabilny dopływ energii jest absolutną podstawą funkcjonowania, od której może zależeć ludzkie zdrowie, a nawet życie".

Trzaskowski krytykuje działania rządu

Reklama

Tymczasem ceny energii to przecież nie pierwszy i niejedyny cios w budżet Warszawy. W ostatnich latach mieliśmy ich aż nadto. Czekają nas miliardowe ubytki, jakie co roku w kasie stolicy wygeneruje tzw. „polski ład”. Borykamy się też z rosnącymi wydatkami bez adekwatnej rekompensaty ze strony rządu - to problem szczególnie w obszarze edukacji, gdzie za galopującym wzrostem kosztów nie idzie stosowny wzrost subwencji. Ale dotyczy też choćby walki z pandemią. Nie wspominając już o potwornej drożyźnie. Czy o KPO, z którego środki wciąż nie trafiły do Polski, bo politycy PiS i satelitów robią wszystko, żeby przypadkiem unijne miliardy nie zasiliły polskiej gospodarki - twierdzi Trzaskowski.

Reklama

Winny Putin, Bruksela i Tusk

Winny będzie Putin, winna będzie 'zła Bruksela', Niemcy, na pewno znajdzie się też coś dla Tuska. Ale to Wy, drodzy rządzący, odpowiadacie za całe lata zmarnowanego czasu, kiedy można było inwestować w racjonalne zwiększanie bezpieczeństwa energetycznego Polski. To Wy utopiliście ponad miliard złotych w blok w Ostrołęce, żeby kolejne setki milionów wydać na jego rozbiórkę. To Wy przepaliliście miliardy złotych, jakie do budżetu państwa wpływały z unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji. To Wy zrezygnowaliście z darmowych uprawnień dla energetyki, które mogły służyć jej modernizacji, a które rząd PO-PSL w 2014 wynegocjował z takim trudem.

To Wy de facto zablokowaliście rozwój energetyki wiatrowej. Dopiero teraz, gdy kryzys już widać na rachunkach, gdy jest już za późno, w pośpiechu próbujecie wycofywać się z fatalnych, błędnych decyzji sprzed lat - krytykuje Trzaskowski.

Trzaskowski wylicza, co można by zrealizować za 500 mln zł. Na przykład wybudować drugi Szpital Południowy. Albo kilkanaście nowych szkół. Zbudować nawet 30 przedszkoli. Albo sfinansować bezpłatną opiekę w żłobku dla 30 000 dzieci przez cały rok. A gdyby te pieniądze przeznaczyć na transport publiczny? Wtedy można by kupić 10 nowych pociągów metra. Albo 25 pociągów SKM. Albo aż 150 elektrycznych autobusów. Wymieniać można w nieskończoność - pisze prezydent.