–– mówi dr Joanna Maćkowiak-Pandera, prezeska think tanku Forum Energii. Jej zdaniem bariery administracyjne dla rozwoju energetyki opartej na gazie i atomie byłyby fatalne w sytuacji, gdy niektóre kraje walczą o przetrwanie kryzysowej sytuacji.
Eksperci przyznają, że kraje, których energetyka opiera się na gazie i atomie, powinny teraz inwestować w efektywność i OZE, ale Unia jest pod tym względem bardzo zróżnicowana. – – tłumaczy Joanna Maćkowiak-Pandera. Nie wierzy ona w wielkie inwestycje w atom i gaz w najbliższych latach. – G – argumentuje. Zaznacza zarazem, że dodatkowe blokowanie tych inwestycji byłoby tylko paliwem do dalszej polaryzacji w UE przed trudną zimą i pretekstem do nicnierobienia i powtarzania, że się nie da.
Marcin Kowalczyk z WWF Polska krytykuje decyzję PE. Jego zdaniem oznacza ona podważenie wiarygodności całej taksonomii. – – wskazuje. W efekcie może to – jego zdaniem – utrudnić wysiłki na rzecz osiągnięcia celów zapisanych w porozumieniu paryskim. – – zauważa. Jak dodaje, można też zauważyć, że opłacalność inwestycji w gaz będzie mimo wszystko niska – zaś koszty produkcji energii w takich nowych instalacjach bardzo wysokie.