Dziennik Gazeta Prawana logo

"Spiegel": Biden znalazł się w pułapce. Ale Amerykanie mają już plan na "antyrosyjski kartel"

22 czerwca 2022, 16:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Joe Biden
<p>Joe Biden</p>/PAP Archiwalny
Nałożone na Rosję sankcje w niewielkim stopniu ograniczyły jej dochody ze sprzedaży surowców. Rząd USA chce to zmienić i podczas nadchodzącego szczytu G7 naciskać na ograniczenie cen rosyjskiej ropy. Amerykanie mają już plan: nałożenie pułapu cenowego na rosyjską ropę poprzez stworzenie "antyrosyjskiego kartelu" – pisze w środę portal tygodnika "Spiegel".

"Biden znalazł się w pułapce, podobnie jak inni szefowie zachodnich rządów: sankcje przeciwko Rosji coraz bardziej uderzają także w ich własne kraje z powodu rosnących cen energii. Tymczasem agresor, Władimir Putin, zarabia na boomie cen ropy" – pisze "Spiegel".

Stworzenie "antyrosyjskiego kartelu"

Takiego scenariusza Stany Zjednoczone chciały właśnie uniknąć, wprowadzając sankcje. Przekonywały, że "są one zaprojektowane w taki sposób, aby uderzały w gospodarkę Rosji, a nie w naszą". Jednak cztery miesiące po rozpoczęciu wojny narastają wątpliwości, czy to się uda.

Szefowa resortu finansów USA, Janet Yellen, w tym tygodniu złożyła propozycję, polegającą na nałożeniu pułapu cenowego na rosyjską ropę i stworzenie antyrosyjskiego kartelu nabywców. Yellen zaznaczyła, że rząd USA "bardzo aktywnie" pracuje nad wprowadzeniem takiego rozwiązania podczas rozpoczynającego się w najbliższy weekend szczytu G7 w niemieckim Elmau. – wyjaśniła Yellen.

Efekt przeciwny do zamierzonego

Ekspert naftowy Claudio Galimberti z Rystad Energy potwierdza, że obecnie zakaz importu, uchwalony przez UE, przynosi efekt przeciwny do zamierzonego, ponieważ Putin wciąż sprzedaje swoją ropę z rabatem do Indii i Chin. – podkreśla Galimberti.

Plan Yellen zakłada, że Europejczycy i Amerykanie mogliby zgodzić się na płacenie w przyszłości za rosyjską ropę tylko 50 procent aktualnej ceny baryłki ropy Brent lub stałą cenę 50 dolarów za 159-litrową baryłkę – w zależności od tego, co jest tańsze.– ocenia Galimberti. .

Pierre Andurand, specjalista od handlu energią, uważa pomysł wprowadzenia limitu cen na rosyjską ropę za przekonujący.– podsumował Andurand.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj