Dziennik Gazeta Prawana logo

Próbowała przejąć mieszkanie warte 4 mln zł. Do notariusza przyszła ucharakteryzowana na 85-latkę

9 czerwca 2022, 14:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Radiowóz, policja
<p>Radiowóz, policja</p>/shutterstock
Policjanci śródmiejskiego wydziału wywiadowczo-patrolowego zatrzymali 48- letnią kobietę. Oszustka próbowała podpisać u notariusza pełnomocnictwo umożliwiające jej zbycie cudzego mieszkania. Na podpisanie dokumentu przyszła ucharakteryzowana na 85-latkę.

W czwartek śródmiejscy policjanci poinformowali o udaremnionej próbie zbycia mieszkania w centrum Warszawy. Jak przekazał podinsp. Robert Szumiata do kancelarii notarialnej przyszła kobieta podająca się za właścicielkę ponad 100 metrowego mieszkania w centrum Warszawy. Jak potem przekazała policji prawowita właścicielka, lokal może być warty nawet 4 mln zł.

Podszywała się pod 85-latkę

Oszustka podszywając się pod 85-etnią właścicielkę, chciała podpisać pełnomocnictwo umożliwiające jej zbycie lokalu znajdującego się przy ul. Wilczej. W tym celu przedłożyła w kancelarii dowód osobisty. Dokument jednak wzbudził podejrzenia notariusza, który postanowił zweryfikować jego autentyczność.

 - poinformował policjant. Szumiata wyjaśnił, że zdjęcie w rejestrze - w porównaniu do tego na przedłożonym dokumencie oraz do rzeczywistego wyglądu kobiety - wzbudziło sporo wątpliwości.

- poinformował policjant.

Na miejsce zostali wezwani policjanci ze śródmiejskiego wydziału wywiadowczo-patrolowego, którzy zatrzymali oszustkę. Kobieta nie działała sama. - przekazał podsinsp. Robert Szumiata .

Policjanci namierzyli auto, a następnie zatrzymali podejrzanego o współudział w przestępstwie, gdy ten wrócił do samochodu.

Śledztwo w sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście Północ, która przedstawiła kobiecie zarzut poświadczenia nieprawdy i posłużenia się podrobionym dokumentem jako autentycznym. Mężczyzna zaś usłyszał zarzut pomocnictwa w popełnieniu przestępstwa oraz sprawstwa kierowniczego. Kodeks karny za te przestępstwa przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności.

Sąd na wniosek prokuratury podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na okres trzech miesięcy. Wobec kobiety natomiast zastosowano dozór policyjny.

Autor: Paweł Auguff

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj