Dziennik Gazeta Prawana logo

Wiceszef OSW: Ukraińcy pokazują, że są mistrzami świata w polityce informacyjnej

14 maja 2022, 12:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
„Patron” wspomaga ukraińskich saperów, wyszukując miny czy niewybuchy
<p>„Patron” wspomaga ukraińskich saperów, wyszukując miny czy niewybuchy</p>/EPA/PAP
"Rosja, niegdyś postrzegana jako potęga na froncie wojny informacyjnej, została przez Ukrainę rozłożona na łopatki: od trzech miesięcy narracja Kremla nie może się przebić" - mówi w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" Wojciech Konończuk, wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich.

"Patron" to służący w ukraińskiej armii jack russell terrier, który poszukuje min, a w wolnych chwilach pozuje w mleczach, zasypia na konferencji i otrzymuje medal od prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, oszczekując wcześniej obecnego na uroczystości premiera Kanady Justina Trudeau. Ten niewielki pies rozczula dziś świat. To chyba dobry przykład ukraińskiej soft power?

Jeden z wielu. Od początku wojny Ukraińcy pokazują, że są mistrzami świata w prowadzeniu polityki informacyjnej. W podręczniku sztuki wojennej dopisują kolejne strony do rozdziału o tym, jak komunikować się z własnym społeczeństwem i światem zewnętrznym, przechodząc przy tym do historii: ich działania będą punktem odniesienia podczas każdego z kolejnych konfliktów.

Jakie jest ukraińskie know-how?

Na tajemnicę sukcesu składa się kilka elementów. Pierwszym z nich jest budowana już w pierwszych godzinach wojny narracja, oparta o jasny i zrozumiały - pod każdą szerokością geograficzną - podział na dobro i zło. A drugi to prezydent Wołodymyr Zełenski.

Na czym polega jego fenomen?

Ujawnił wybitne zdolności przywódcze. Pamiętajmy, że był również utalentowanym aktorem. Będąc szefem Studia "Kwartał 95", osiągnął duży sukces w branży filmowej na obszarze postradzieckim, a nie jest to łatwy rynek - pod wieloma względami świat ukraińskiej telewizji jest o wiele bardziej zaawansowany i nowoczesny niż polski. Dziś, współpracując ze sztabem ludzi, świetnie wykorzystuje swój talent. Nagrywając codziennie dwa lub trzy krótkie filmy, w których zwraca się zarówno do odbiorców w kraju, jak i poza jego granicami, jest przekonujący. Jednocześnie sprawia wrażenie naturszczyka i osoby przygotowywanej do pełnionej roli. Badania pokazują, że ufa mu ponad 90 proc. Ukraińców. Przed wojną poparcie dla Zełenskiego kształtowało się na poziomie ok. 30 proc.

CZYTAJ WIĘCEJ W WEEKENDOWYM "DZIENNIKU GAZECIE PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj