(Rosjanie) nie sądzą, że mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności za zbrodnie wojenne, bo mają moc państwa nuklearnego - powiedział Zełenski. Jak dodał, Rosjanie liczą, że w ostatecznym rozrachunku w relacjach z Europą powróci zasada "business as usual", i jak zauważył, niektórzy europejscy politycy nadal nie kryją się z taką nadzieją.

Reklama

Rozmowy pokojowe Ukraina-Rosja

Podkreślił, że cały czas jest otwarty na rozmowy pokojowe z Rosją, ale tylko jeśli ta wycofa swoje wojska na pozycje sprzed inwazji. W tej sytuacji będziemy w stanie zacząć rozmawiać normalnie - mówił i zapewnił, że Ukraina będzie używać wszystkich kanałów dyplomatycznych, by odzyskać swoje terytorium. Prezydent Ukrainy wyraził jednak opinię, że Rosja nie wykazuje żadnej chęci przerwania wojny. To już 72. dzień wojny na pełną skalę i nie widzimy jeszcze jej końca, a ze strony rosyjskiej nie wyczuwamy chęci jej zakończenia - wskazał.

Zapytany, czy Rosja wkrótce przejmie pełną kontrolę nad oblężonym Mariupolem i na ile to zmieni przebieg konfliktu, Zełenski powiedział: Mariupol nigdy nie upadnie. Nie mówię o heroizmie czy czymkolwiek innym. Nie ma tam nic, co mogłoby upaść. Jest już zdewastowany.

Reklama

Scholz zaproszony na 9 maja

Podczas dyskusji Zełenski powiedział, że przyjazd niemieckiego kanclerza Olafa Scholza do Kijowa 9 maja, gdy w Rosji jest obchodzony Dzień Zwycięstwa, byłby bardzo mocnym sygnałem. Jest zaproszony do przyjazdu na Ukrainę, może zrobić ten bardzo mocny polityczny krok i przyjechać tutaj 9 maja, do Kijowa. Nie wyjaśniam znaczenia, myślę, że jesteście wystarczająco kulturalni, by zrozumieć dlaczego - powiedział.