Decyzja Banku Anglii jest zgodna z przewidywaniami rynku, bo inflacja w marcu tego roku wzrosła do 7 proc., co jest najwyższym poziomem od 30 lat. Decyzja Komitetu Polityki Monetarnej (MPC) została podjęta stosunkiem głosów 6:3, przy czym ci, którzy się jej sprzeciwili, opowiadali się za jeszcze większą podwyżką - do 1,25 proc.
BoE podniósł też prognozę inflacji ponad 7,25 proc., które według poprzedniej prognozy - pochodzącej jeszcze sprzed rosyjskiej napaści na Ukrainę - miało być tegorocznym jej szczytem. Jednak według obecnych przewidywań inflacja będzie rosła przez cały bieżący rok, przekraczając w szczytowym momencie drugiego kwartału 9 proc., a w czwartym kwartale nawet 10,25 proc. Byłby to najwyższy poziom od początku lat 80. zeszłego wieku, kiedy to Wielka Brytania znajdowała się w końcowej fazie długiego okresu stagflacji - wysokiej inflacji i niskiego wzrostu gospodarczego.
Spadek PKB
Bank Anglii zasygnalizował, że możliwe jest powtórzenie tego scenariusza, bo przewiduje on spadek PKB w czwartym kwartale tego roku o 1 proc., zaś w przyszłym roku brytyjska gospodarka zamiast wzrostu o 1,25 proc., jak dotąd przewidywano, zanotuje spadek o 0,25 proc. Zdaniem Banku Anglii przez większość roku 2023 r. ma być słaby wzrost, a spadek nastąpi dopiero pod jego koniec, tym niemniej są to znacznie gorsze prognozy niż w lutym.
Bank wskazał, że kluczowym czynnikiem wpływającym na pogorszenie prognoz jest rosyjska napaść na Ukrainę. - napisano w komunikacie z posiedzenia MPC.
Następne posiedzenie MPC odbędzie się 16 czerwca.