Dziennik Gazeta Prawana logo

"Polska ma szansę stać się punktem węzłowym dystrybucji gazu w Europie. Trzeba tą kartą zagrać i wygrać"

28 kwietnia 2022, 10:38
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Licznik gazowy
<p>Licznik gazowy</p>/shutterstock
"Polska ma szansę stać się punktem węzłowym dystrybucji gazu w Europie; Niemcy i Czesi chcieliby z nami współpracować w tym zakresie; Powinniśmy tą kartą zagrać i wygrać" - mówił w czwartek doradca prezydenta RP Paweł Sałek.

W środę Gazprom wstrzymał dostawy gazu do Polski w ramach kontraktu jamalskiego. Rząd zapewnia, że Polska jest bezpieczna energetycznie.

Doradca prezydenta powiedział w czwartek w Polskim Radiu 24, że "na szczęście Polska od kilku lat już prowadzi intensywne działania, żeby mieć miks surowcowy zdywersyfikowany, szczególnie zabezpieczone dostawy gazu z różnych kierunków".  - powiedział.

Sałek powiedział, że zgodnie z planami Nord Stream 2, na wybrzeżu landu Meklemburgia-Pomorze Przednie pracować miały największe instalacje do dystrybuowania gazu praktycznie na całą Europę. Wskazał, że teraz Polska może stać się podobnym "punktem węzłowym". - ocenił Sałek.  - zaznaczył.

Co z Baltic Pipe?

Pytany, czy od października ruszy przepływ gazu przez Baltic Pipe i kiedy osiągnie docelowe 10 mld metrów sześciennych, Sałek zwrócił uwagę m.in. uwarunkowania techniczne, inżynierskie, geologiczne i pogodowe. Wyjaśniał, że ilość przesyłania gazu będzie zwiększać się stopniowo, i to "wymaga rozwagi".  - podkreślił.

W środę wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin zapewnił, że Balic Pipe zostanie oddany w terminie. Gazociąg ma utworzyć nową drogę dostaw gazu ziemnego z Norwegii na rynki duński i polski oraz do użytkowników końcowych w krajach sąsiednich. Według planów ma zacząć działać 1 października 2022 r.

Sałek był też pytany, czy gaz wydobywany w kraju wystarczyłby dla gospodarstw domowych. W odpowiedzi przekonywał, że sytuacja, w której do dyspozycji byłby tylko gaz ze złóż krajowych jest "zupełnie krańcowa i trudna".  - powiedział.

W środę prezydent Andrzej Duda złożył roboczą wizytę w Czechach. Sałek pytany, czy nastąpiło przełamanie relacji polsko-czeskich po kłopotach, jakie mieliśmy we wzajemnych stosunkach w związku z Turowem (Kopalnią Węgla Brunatnego), odparł, że w sytuacji ludobójstwa i totalnej wojny w Ukrainie "u wielu sąsiadów Polski nastąpiła refleksja". Według niego prezydent Czech Milosz Zeman "bardzo jasno i wyraźnie podkreślił nasze zaangażowanie w pomoc Ukrainie, a także uwypuklił, że (...) Polska jest obrońcą europejskich wartości". Teraz - jak relacjonował Sałek - "państwo czeskie próbuje rozmawiać z Polską na temat zabezpieczenia swoich dostaw gazowych".

Sałek został zapytany, czy może się to sprowadzać do tego, że Czesi będą budowali własny gazoport na polskim wybrzeżu. - odpowiedział.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj