Premier, pytany przez dziennikarzy, czy w przypadku fiaska negocjacji między kierownictwem Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej a przedstawicielami Związku Zawodowego Kontrolerów Ruchu Lotniczego, przejmie osobisty nadzór na tymi rozmowami, odpowiedział, że to "minister Adamczyk będzie te rozmowy prowadził do samego końca".

Reklama

Dodał, że propozycje ze strony ministra Adamczyka o zarobkach dla kontrolerów w wysokości 55 tys. zł, licząc wszystkie dodatki, jest bardzo dobra. "Jednocześnie biorąc pod uwagę czas pracy kontrolerów w Europie, Polska jest na jednej z najniższych pozycji - druga od dołu, z 30 godzinnym tygodniem pracy" - podał.

Te warunki, które przedstawił minister Adamczyk są dobre, a nawet bardzo dobre z perspektywy kontrolerów lotu - ocenił szef rządu.

Według Morawieckiego w tym szczególnym czasie wojennym, nie wolno dopuścić, żeby polska przestrzeń powietrzna ucierpiała w związku ze strajkiem kontrolerów lotu.

Kolejna tura rozmów

W środę rozpoczęła się kolejna tura rozmów kierownictwa Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej (PAŻP) z przedstawicielami Związku Zawodowego Kontrolerów Ruchu Lotniczego (ZZ KRL). Negocjacje toczą się od kilku tygodni. Dotyczą one m.in. bezpieczeństwa, regulaminu pracy i regulaminu wynagradzania. Według Urzędu Lotnictwa Cywilnego, jeśli nie dojdzie do porozumienia z kontrolerami ruchu lotniczego, od 1 maja ok. dwie trzecie lotów z Warszawy i Modlina może się nie odbyć.

Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk powiedział w środę dziennikarzom w Sejmie, że jeżeli w PAŻP dojdzie do porozumienia, to 1 maja i w każde kolejne dni ruch lotniczy nad Polską będzie niezaburzony. "I o to nam chodzi" - dodał.

Reklama

W poniedziałek opublikowano rozporządzenie w sprawie wprowadzenia ograniczeń w ruchu lotniczym. Ma ono związek z toczącymi się negocjacjami w PAŻP. Adamczyk przekazał, że rozporządzenie Rady Ministrów ws. wprowadzenia ograniczeń w ruchu lotniczym zostało przygotowane zgodne z procedurami, by linie lotnicze mogły się przygotować na ewentualną sytuację, w której od 1 maja 2022 r. może nie być wystarczającej liczby kontrolerów ruchu lotniczego PAŻP.

Wąskie gardło

Prezes ULC Piotr Samson mówił we wtorek, że wąskie gardło to Lotnisko Chopina i Modlin, gdzie liczba operacji spadnie z 500 do 180. Jak wskazywał, w maju dziennie ma się odbywać 500 lotów. "Ze względu na potencjalny brak odpowiedniej ilości kontrolerów, ta liczba będzie musiała być zredukowana o 2/3" - wskazał.

Wcześniej szef ULC opublikował listę tras lotniczych i przewoźników, którzy będą wykonywać połączenia lotnicze po 1 maja z Lotniska Chopina i lotniska w Modlinie, gdyby nie doszło do porozumienia z przedstawicielami Związku Zawodowego Kontrolerów Ruchu Lotniczego. Na liście znalazły się 32 trasy oraz 11 przewoźników. Wśród nich są: PLL LOT, który poleci do Londynu Heathrow, Nowego Jorku, Chicago, Brukseli, Toronto, Incheon, Rzeszowa, Tel Awiwu, Oslo, Kopenhagi, Budapesztu, Wilna, Pragi, Bukaresztu, Duesseldorfu, Barcelony, Berlina, Tbilisi, Szczecina-Goleniów; Wizz Air - będzie zaś obsługiwał trasy do Londynu - Luton, Rzymu; Ryanair poleci natomiast do Londynu - Stansted, Dublina; Lufthansa, która ma latać do Frankfurtu, Monachium; Air France - do Paryża; Turkish Airlines natomiast do Stambułu, a KLM do Amsterdam. Ponadto Emirates do Dubaju; Austrian Airlines do Wiednia, Swiss do Zurichu oraz TAP Air Portugal do Lizbony.

PAŻP jest jedyną w kraju instytucją szkolącą i zatrudniającą kontrolerów ruchu lotniczego. Pełnią oni służbę przez całą dobę, siedem dni w tygodniu.