W niedzielę przed godziną 11.00 rozpoczęło się kolejne spotkanie przedstawicieli Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej (PAŻP) i Związku Zawodowego Kontrolerów Ruchu Lotniczego (ZZKRL). Kierownictwo Agencji od kilkunastu dni prowadzi negocjacje z przedstawicielami Związku Zawodowego Kontrolerów Ruchu Lotniczego. Związkowcy nie zgadzają się na nowe zasady wynagradzania w PAŻP. Rozmowy dotyczą również kwestii m.in. bezpieczeństwa, regulaminu pracy.
Bittel pytany przez PAP, czy ministerstwo ma jakiś plan awaryjny, jeśli nie dojdzie do porozumienia ze związkowcami, odpowiedział, że należy brać pod uwagę różne scenariusze.
- wskazał.
- podkreślił.
Postulaty związkowców
Wiceszef resortu infrastruktury zwrócił uwagę, że pewien etap negocjacji ze związkowcami zakończył się już przed świętami wielkanocnymi. - poinformował Bittel.
Jak dodał, w sumie strona społeczna zgłosiła 24 postulaty odnoszące się do kwestii bezpieczeństwa ruchu lotniczego "i na wszystkie się zgodziliśmy". - podkreślił.
Wynagrodzenia kontrolerów
Bittel przypomniał, że po Wielkanocy rozpoczęła się nowa tura rozmów, która dotyczyła wynagradzania kontrolerów. - wskazał.
Wiceminister ocenił, że kontrolerzy ruchu lotniczego w Polsce są "bardzo dobrze wynagradzani" – nie tylko na tle innych odpowiedzialnych zawodów, ale także na tle kontrolerów ruchu lotniczego w innych krajach europejskich. - podał.
Z przekazanych przez Bittela informacji wynika, że obecnie kontrolerzy w Warszawie zarabiają średnio ok. 33,5 tys. zł miesięcznie, zaś kontrolerzy z pozostałych regionów - ok. 18,5 tys. zł. Przyznał, że najwyższe zarobki z różnymi dodatkami przekraczają nawet ok. 70 tys. zł. - przekazał wiceminister.
Jak przypomniał, pandemia COVID-19 spowodowała zmniejszenie ruchu lotniczego, co miało wpływ na dochody PAŻP. - wskazał.
Wiceszef resortu infrastruktury podał, że wszystkim kontrolerom zaproponowano powrót do warunków wynagradzania sprzed wprowadzenia nowego regulaminu, zaś strona społeczna - jak wskazał - żądała, aby kontrolerzy zarabiali nawet dwukrotnie więcej niż obecnie. - poinformował Bittel.
Jego zdaniem przedstawiona podczas negocjacji przez kierownictwo PAŻP stronie społecznej propozycja powrotu do poziomu wynagrodzeń z 2021 roku "jest do udźwignięcia przez Agencję", jest też powrotem do sytuacji sprzed wprowadzenia regulaminu, który stał się przyczyną tego konfliktu. - zaznaczył.
Dwie trzecie rejsów odwołanych w majówkę?
W piątek prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego Piotr Samson informował, że jeśli nie dojdzie do porozumienia z kontrolerami ruchu lotniczego, ok. dwie trzecie lotów z Warszawy i Modlina może się nie odbyć od 1 maja.
Europejska Organizacja ds. Bezpieczeństwa Żeglugi Powietrznej (Eurocontrol) podała w piątek, że w przypadku braku porozumienia z kontrolerami od 1 maja liczba kontrolerów będzie wystarczająca, aby podejście do warszawskich lotnisk obsługiwano przez 7,5 godziny dziennie (w godz. 9.30-17), przy łącznej przepustowości około 170 lotów. Jak przekazała, w maju oba warszawskie lotniska planują obecnie obsługiwać średnio 510 lotów dziennie.
Urząd Lotnictwa Cywilnego informował, że procedura "massive cancellation", czyli kasowania połączeń lotniczych, nie została uruchomiona przez Eurocontrol. Od 1 maja loty z polskich lotnisk regionalnych i nad Polską powinny odbywać się bez gwałtownych zakłóceń. Nieregularności lotów mogą dotyczyć Warszawy i Modlina.