Od 1808 do 1917 roku Wielkie Księstwo Finlandii było częścią Imperium Rosyjskiego i przez większą część tego okresu cieszyło się szeroko zakrojoną autonomią. W 1917 roku parlament fiński proklamował niepodległość.
Pakt Ribbentrop-Mołotow i wojna z ZSRR
Na mocy paktu Ribbentrop-Mołotow Finlandia została przydzielona do sowieckiej "strefy wpływów" i po napaści na Polskę ZSRR zażądał baz wojskowych na jej ziemi, a następnie cesji terytorium. Po odmowie rządu fińskiego wybuchła tzw. wojna zimowa, zakończona w marcu 1940, a od 1941 do 1944 r. przy pomocy nazistowskich Niemiec prowadzono jej dalszy etap tzw. wojnę kontynuacyjną. W nierównej walce Finlandia straciła ok. 80 tys. ludzi i 10 proc. swoich ziem, ale obroniła niezależność.
Pomimo ogromnej przewagi militarnej to Sowieci ponieśli poważne straty: w obu konfliktach śmierć poniosło wielokrotnie więcej żołnierzy niż po stronie fińskiej, a w samej wojnie zimowej Sowieci stracili według różnych źródeł od 40 do 100 razy więcej czołgów i kilkakrotnie więcej samolotów niż Finowie.
- wyjaśnia historyk Maurice Carrez w wywiadzie dla portalu telewizji France24.
Od zakończenia II wojny światowej Finlandia unikała antagonizowania potężniejszego sąsiada, m.in. w 1947 r. odmówiła skorzystania z planu Marshalla. W 1948 r. oba kraje podpisały układ o przyjaźni i pomocy wojskowej, potwierdzający neutralność Finlandii w nadchodzących dziesięcioleciach.
- tłumaczy Carrez.
Podczas zimnej wojny uczeni zachodnioniemieccy ukuli nieco drwiący termin "finlandyzacja", by opisać, jak państwo to dostosowało wiele elementów swojej polityki do woli Związku Radzieckiego, pozostając jednocześnie oficjalnie krajem neutralnym i utrzymując dobre stosunki z Zachodem.
W tym okresie fińskie władze wprowadziły prosowiecką cenzurę mediów, unikano powoływania na wysokie stanowiska osób, do których Moskwa była nieprzychylnie nastawiona czy w końcu dwukrotnie uniemożliwiono zwycięskiej partii konserwatywnej wejście do koalicji rządowej (w latach 1966 i 1987), ale pomimo tego kraj utrzymał niepodległość i demokratyczny ustrój.
Po upadku ZSRR Rosja ważnym partnerem gospodarczym Helsinek
Po upadku ZSRR Rosja pozostała ważnym partnerem gospodarczym Helsinek, ale znacząco osłabł jej wpływ na politykę wewnętrzną i zagraniczną mniejszego sąsiada i w 1995 r. Finlandia dołączyła do Unii Europejskiej.
Przez następne dziesięciolecia poparcie Finów dla przystąpienia do NATO było jednak bardzo niskie. Zaledwie pięć lat temu (czyli już po rozpoczęciu rosyjskiej okupacji Krymu) wynosiło jedynie 21 proc., ale inwazja Rosji na Ukrainę zmieniła tę sytuację diametralnie.
Finlandia jest jednym z niewielu krajów europejskich z obowiązkową służbą wojskową. Aż 900 tys. Finów w zamieszkanym przez 5,5 miliona osób kraju przeszło podstawowe szkolenie wojskowe, a 280 tys. z nich zostało przeszkolonych do mobilizacji.
Obrona cywilna, schrony i szczegółowy plan na wypadek inwazji
Państwo to ma rozwiniętą obronę cywilną, a wszystkie budynki powyżej określonych parametrów muszą być wyposażone we własne schrony. Posiada również szczegółowy plan dotyczący ewentualnej inwazji, uwzględniający rozmieszczenie myśliwców na odległych drogach w całym kraju, zaminowanie kluczowych szlaków żeglugowych oraz przygotowanie obrony lądowej, takiej jak wysadzanie mostów. Były minister obrony Jarmo Lindberg powiedział dziennikowi "Financial Times", że Helsinki są przeorane dziesiątkami kilometrów tuneli "jak szwajcarski ser".
- zapewnił portal dziennika "USA Today" dyrektor generalny w fińskim ministerstwie obrony Janne Kuusela.
W sondażach, przeprowadzonych tuż po rosyjskiej inwazji na Ukrainę, już około 60 proc. Finów chciało ubiegać się o wstąpienie do NATO, a liczba ta, według byłego premiera Stubba, wzrośnie dopiero w nadchodzących tygodniach.
– przekonywał Stubb.
Szybkość, z jaką zmieniły się poglądy Finów, zaskoczyła jednak nawet tych, którzy uważnie przyglądają się fińskiej polityce.
"Finowie wybrali drogę do NATO"
– podkreślił ekspert ds. bezpieczeństwa w Fińskim Instytucie Spraw Międzynarodowych Charly Salonius-Pasternak, cytowany przez "Guardian".
Eksperci przekonują, że obecne nastroje w Finlandii biorą się z jej własnych doświadczeń w wojnie z Rosją w latach 1939-1940.
– powiedział brytyjskiemu dziennikowi Arkady Moshes z Fińskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
Według Moshesa wielu Finów "instynktownie zwraca się do opowieści" o wojnie zimowej, gdy widzi, jak Ukraina samodzielnie walczy z większym, potężniejszym sąsiadem.
Wojna na Ukrainie pokazała, jak narażona jest Finlandia
Wojna na Ukrainie pokazała, jak narażona jest Finlandia z jej 1340-kilometrową granicą z Rosją. Niedawny sondaż pokazał, że 84 proc. Finów uważa, iż Rosja stanowi obecnie poważne zagrożenie militarne dla ich kraju.
Zrzeszające 45 tys. członków krajowe stowarzyszenie rezerwistów zyskało w ostatnich miesiącach ponad 6,3 tys. nowych członków, czyli prawie dwukrotnie więcej niż w latach 2015-2021. Z kolei Krajowe Stowarzyszenie Szkolenia Obronnego Finlandii, które nadzorowane jest przez resort obrony, odnotowało ośmiokrotny wzrost liczby zapisujących się na szkolenia.
– wyjaśnia oficer szkoleniowy Krajowego Stowarzyszenia Szkolenia Obronnego Finlandii Ossi Hietala.
Debata o wstąpieniu do NATO
W środę fiński parlament rozpoczął debatę na temat możliwości wstąpienia do NATO, w czasie której osiem na dziesięć ugrupowań wyraziło poparcie dla przyłączenia się do Sojuszu Północnoatlantyckiego, bądź zawiązania innego sojuszu wojskowego w odpowiedzi na rosyjską inwazję na Ukrainę.
Zdaniem premier Sanny Marin, cytowanej przez agencję Reutera, decyzja o kandydowaniu powinna zostać podjęta w ciągu najbliższych tygodni.
Finlandia jest już mocno zintegrowana ze strukturami natowskimi. Jej armia od wielu lat współpracuje z wojskami NATO, fińscy żołnierze uczestniczyli w prowadzonej przez Sojusz operacji w Afganistanie i od 2015 r. ściśle współpracują ze Stanami Zjednoczonymi w zakresie obsługi sprzętu i szkoleń.
Według niektórych ekspertów kraj mógłby wstąpić do Sojuszu już latem 2022 roku.