Dziennik Gazeta Prawana logo

Terlecki o "fantazjach Tuska": Przypomina się Wałęsa, który obiecywał milion dla każdego

22 kwietnia 2022, 13:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ryszard Terlecki
<p>Ryszard Terlecki</p>/PAP
"Programowa słabość opozycji wydaje się nieuleczalna, przez lata atakowała pomysł wzmacniania polskiej armii, krytykowała projekty uniezależnienia się od rosyjskich dostaw ropy i gazu, nie chciała strategicznych inwestycji, a dziś chciałaby politycznej amnezji" - ocenił szef klubu PiS Ryszard Terlecki.

Szef klubu PiS i wicemarszałek Sejmu w felietonie dla "Dziennika Polskiego" zastanawiał się, co opozycja ma do zaoferowania swoim zwolennikom wiosną 2022 roku, na 18 miesięcy przed parlamentarnymi wyborami, "oczywiście o ile odbędą się w konstytucyjnym terminie".

"Fantazje Tuska"

W ocenie Terleckiego opozycja jak zwykle nie licząc się z rzeczywistością popada w nieodpowiedzialny populizm albo ucieka w utopię radykalnej ekologii.

"Platforma konsekwentnie, bez pomysłów na przyszłość, usiłuje przelicytować rządowe zapowiedzi przeciwdziałania inflacji, miotając się między krytyką , a fantazjami Tuska o natychmiastowej, wysokiej podwyżce dla budżetówki, co oczywiście spowodowałoby destabilizację finansów państwa. Przypomina się Wałęsa, który kiedyś obiecywał milion dla każdego" - stwierdził polityk PiS.

Z kolei - jak dodał - najbardziej lewicowa część Lewicy chciałaby "tu i teraz gwałtownych zakazów , w tym zamknięcia kopalń czy drastycznego ograniczenia liczby ludności, najlepiej poprzez powszechną aborcję".

"Programowa słabość opozycji"

"Programowa słabość opozycji wydaje się nieuleczalna, a kolejne i programowe sprowadzają się do wybuchów frustracji i bezsilności. Nawet ubogiemu naśladowcy Platformy, czyli Hołowni, nie udaje się wycisnąć czegoś dla siebie z opozycyjnej ideowej próżni" - ocenił Terlecki.

Jak dodał, opozycja przez lata atakowała pomysł wzmacniania polskiej armii, tak jak przez lata krytykowała projekty uniezależnienia się od rosyjskich dostaw ropy i gazu.

"Prorosyjska kompromitacja"

"Nie chciała strategicznych inwestycji, wybrzydzała nad przekopem Mierzei Wiślanej, rozbudową gazoportu, czy budową centralnego portu lotniczego. Działania prospołeczne i prorodzinne uważała za wyrzucanie pieniędzy i demoralizację obywateli. W polityce międzynarodowej brnęła od prorosyjskiej kompromitacji do ubezwłasnowolnienia od zagranicznych protektorów. Wystarczy przypomnieć niekończące się chichoty nad koncepcją Międzymorza, czy wykonywane na zewnętrzne polecenie zachwyty nad perspektywą budowy" - wyliczał Terlecki.

W jego ocenie, opozycja chciałaby dziś "politycznej amnezji, wyrozumiałej dla wyrządzonych szkód". "Gwałtownie wypiera się swoich ekonomicznych mentorów, ale jest oczywiste, że pod jej rządami wróciłby wydłużony wiek emerytalny, a zniknęło 500 plus czy trzynasta emerytura. Specjalna kasta mogłaby spać spokojnie, łapówkarze nie musieliby bronić swoich immunitetów, a rząd w każdej sprawie miałby takie zdanie jak biurokracja w Brukseli i lewica w Berlinie" - napisał szef klubu PiS.

"Dla spełnienia tych marzeń brakuje tylko jednego: szansy na wygrane wybory" - podsumował Terlecki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj