Budowa zapory, która stanie na 186-kilometrowym odcinku granicy z Białorusią i będzie mierzyć 5,5 metra ruszyła pod koniec stycznia i potrwa do czerwca. Wiceminister klimatu i środowiska, która bierze udział w pracach zespołu do spraw tej inwestycji przekazała, jak wygląda dialog na ten temat z międzynarodowymi partnerami, zwłaszcza z UNESCO.
Golińska zaznaczyła, że obserwuje dziś To, jak powiedziała, jest wyraźnie widoczne, choć dotychczas te osoby, wiedząc, że kilkaset metrów dalej po stronie Białorusi jest 300-kilometrowy szczelny płot,
Zwróciła też uwagę, że UNESCO w 2014 roku . Również w 2018 roku, podczas ostatniej wizytacji, przedstawiciele UNESCO, jak dodała, . W ocenie wiceszefowej MKiŚ, - powiedziała.
- podkreśliła Golińska. Zapytana, czy UNESCO przedstawiła zastrzeżenia, wiceminister odparła:
- zaznaczyła wiceszefowa MKiŚ.
Tak ma wyglądać zapora
Puszcza Białowieska została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO w 1979 r. Po polskiej części puszczy to 60 tys. ha, po białoruskiej - (wpis w 1992 r.) ok. 82 tys. ha. W 2014 r. była wprowadzana zmiana kryteriów wpisu, m.in. ustanowienie "wyjątkowej uniwersalnej wartości".
O wstrzymanie budowy zapory do czasu przeprowadzenia oceny oddziaływania tego przedsięwzięcia na spójność sieci Natura 2000 zaapelowała do Komisji Europejskiej międzynarodowa grupa naukowców. W apelu naukowcy podkreślili, że bariera może zagrozić utrzymaniu wielu kluczowych procesów przyrodniczych, stanowiących podstawę wpisu Puszczy Białowieskiej na listę UNESCO. Chcą zaprojektowania inwestycji tak, by w jak najmniejszym stopniu wpływała na cenne gatunki i siedliska przyrodnicze.
W rozmowie z PAP Golińska podkreślała, że inwestycja przebiega w ścisłej współpracy ze służbami środowiskowymi. Jak mówiła, służby zwracają uwagę zwłaszcza na miejsca składowania materiałów - tak, aby nie planować ich tam, gdzie jest chronione siedlisko - a także na kwestie dróg dojazdowych, i tego, czy w danym miejscu wycinka drzew jest konieczna. Przypomniała, że w zaporze uwzględnione będą przejścia dla zwierząt, a sama konstrukcja znajdzie się na szerokości ośmiu metrów, w obrębie 15-metrowego pasa drogi granicznej, który i tak jest wyłączony z różnych form ochrony.
Zapora ma kosztować łącznie 1,6 mld zł. Zgodnie z ustawą o budowie zabezpieczenia granicy państwowej, która weszła w życie w listopadzie, do inwestycji nie są stosowane przepisy odrębne, w tym m.in. prawa budowlanego, prawa wodnego czy prawa ochrony środowiska. Niejawne są informacje dotyczące konstrukcji, zabezpieczeń i parametrów technicznych zapory. Formalnym inwestorem jest komendant główny Straży Granicznej.