Dziennik Gazeta Prawana logo

Narodowy Spis Powszechny. "Starzenie się populacji to nie jest to wiadomość niepokojąca" [WYWIAD]

31 stycznia 2022, 07:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Starsza kobieta używa telefonu
<p>Starsza kobieta używa telefonu</p>/Shutterstock
"Mamy jedną pułapkę demograficzną – niską dzietność. W kolejnych latach coraz mniej osób będzie wchodzić na rynek pracy" - mówi w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" prof. Irena Kotowska demografka, przewodnicząca Komitetu Nauk Demograficznych PAN.

DGP: Jaki według pani płynie podstawowy wniosek z opublikowanych pierwszych wyników spisu powszechnego?

Prof. Irena Kotowska: To, że nic mnie w tych ogólnych wynikach nie zaskakuje. Zaskakująco brzmią natomiast niektóre komentarze, które im towarzyszą, np. że płyną z tych danych niepokojące wieści, bo nasza populacja się starzeje. Przecież o tym my, demografowie, mówimy od ponad 20 lat! A tym bardziej nie jest to wiadomość niepokojąca.

Nie jest?

Oczywiście, że nie. Starzenie się populacji polega na tym, że coraz więcej osób dożywa starszego wieku. Wydłużanie życia ludzkiego to efekt podniesienia jakości życia, korzystania ze zdobyczy medycyny.

Rozumiem jednak, że tych, co mówią o niepokoju, martwią proporcje w ogólnej populacji.

Mówimy więc o zmianach struktury wieku. I nie chodzi w nich tylko o to, że rośnie liczba osób starszych, zwłaszcza 80- i 90-latków. Ale też o to, że zmniejsza się liczba osób w wieku produkcyjnym 18-59/64 lata i jej udział w całej populacji, co pogarsza proporcje między tymi dwoma grupami osób.

Po kolei: spis powszechny 2021 r. pokazał, że w Polsce mieszka 38 mln 179 tys. 800 osób. Co mówi nam ta liczba?

Przede wszystkim należy uściślić, że jest to liczba ludności według tzw. krajowej definicji miejsca zamieszkania. Czyli obejmuje stałych mieszkańców Polski. Także tych Polaków, którzy wyjechali za granicę bez względu na okres ich pobytu, ale jednocześnie pozostają w krajowych zasobach ewidencyjnych, nie wymeldowali się. A szacunek liczby osób pozostających za granicą przynajmniej trzy miesiące według GUS na koniec 2020 r. wynosił prawie 2,2 mln. W podanej teraz liczbie ponad 38 mln mamy więc także ludzi, których w Polsce nie ma, ale brali udział w spisie. Taka informacja jednak podczas oficjalnej prezentacji wyników nie padła. Podana liczba mieszkańców Polski na 31 marca 2021 r. jest ważna z innego punktu widzenia. Szacunki liczby ludności na 31 grudnia 2020 r. według tej samej definicji (czyli krajowej definicji miejsca zamieszkania) wynosiły 38 mln 265 tys. osób. Mamy więc potwierdzenie prawidłowości szacunków GUS. Osobnym zadaniem jest teraz określenie, ilu mieszkańców Polski realnie przebywa za granicą.

CZYTAJ WIĘCEJ W ELEKTRONICZNYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj