Tusk był pytany o swoją wtorkową wypowiedź, że jest 90 procent szans na powołanie w Sejmie komisji śledczej ws. Pegasusa. - - powiedział szef PO.
Przypomniał, że pojawił pomysł badania podsłuchów nie tylko ostatnio, ale w dłuższym okresie, także obejmującym rządy PO-PSL, za czym optował Paweł Kukiz. - - zaznaczył Tusk.
"Pomyślałem sobie, a czemu nie?"
- zapewnił. - mówił Tusk.
Dodał, że dotarły do niego oferty współpracy. Nie chciał jednak mówić o nazwiskach.
- Z satysfakcją stwierdzam, że w szeroko pojętym obozie rządzącym jest coraz więcej ludzi, którzy nie chcą chronić tyłków tym, którzy zaczęli się brzydko bawić narzędziami władzy typu Pegasus. Dlatego wszystko mi w środku mówi, że ta większość, które dziś chroni PiS, w tej kwestii już nie będzie większością - podkreślił lider Platformy.
Jak zaznaczył, nie gra w totolotka, więc nie będzie uściślał, czy jest 85 czy 95 procent szans na powstanie komisji. - - dodał.
"Wszystko będzie jasne"
Zdaniem lidera PO gdyby PiS się szczególnie zmobilizował, żeby powołanie komisji zablokować, to.
W grudniu ub.r. Tusk zapowiedział, że KO będzie wnosić o powołanie sejmowej komisji śledczej, która zbada wykorzystywanie systemu Pegasus przeciwko opozycji. Mówił wtedy o powołaniu analogicznej nadzwyczajnej komisji w Senacie, jeśli nie uda się utworzyć komisji w Sejmie. W styczniu klub KO złożył swój wniosek.
W ubiegłym tygodniu Paweł Kukiz poinformował, że jego ugrupowanie ma gotowy wniosek w sprawie powołania komisji śledczej w sprawie podsłuchów w latach 2007-2021. Aby wnieść projekt uchwały o powołaniu komisji śledczej należy zebrać podpisy co najmniej 46 posłów. Lider Kukiz'15 wysłał więc swój wniosek do wszystkich klubów i kół wraz z prośbą o poparcie inicjatywy. Poparcie wyraziły już koła Konfederacji, Porozumienie i Polskich Spraw. Potem zmodyfikowano wniosek, poszerzając go o lata 2005-07.
Komisja nadzwyczajna w tej sprawie, choć bez uprawnień śledczych, działa w Senacie.
"To jest mój apel do premiera"
Tusk pytany był również o receptę na rosnące ceny energii oraz czy poparłby pomysł, by zawiesić handel emisjami CO2. - - odpowiedział lider PO. - - kontynuował. Jak mówił,
- - zaznaczył Tusk. Raczej - jak dodał - proponowałby, aby wspólnie "na serio" zastanowić się, jak wspólnie z całą Europą przeciwdziałać kryzysowi klimatycznemu. - - podkreślił szef Platformy.
- - zadeklarował Tusk. - - oświadczył. - - dodał.
Tusk podkreślił, że byłby otwarty na dyskusję, co. - - powiedział przewodniczący PO.
"Fit for 55" to ogłoszony przez KE pakiet propozycji legislacyjnych dostosowujących akty prawne w zakresie klimatu i energii do podwyższonego celu redukcji emisji gazów cieplarnianych w UE do 2030 r. z 40 do 55 proc. względem poziomu z 1990 r. Będzie wymagać inwestycji szacowanych na ok. 500 mld euro rocznie do 2030 r. (o 350 mld euro więcej niż w latach 2011-2020).
W ubiegłą środę wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin powiedział w Sejmie, że Polska podejmie "wszelkie działania w Brukseli i w Polsce, by ochronić Polaków przed skutkami błędnej polityki, jaką serwuje Komisja Europejska". "Zrobimy wszystko, aby pakiet +Fit for 55+ nie wszedł w życie" - powiedział Sasin.