Dziennik Gazeta Prawana logo

Happening KO w Sejmie. "PiS=Drożyzna" kontra "dziecinada"

17 grudnia 2021, 11:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Posłowie na sali obrad
<p>Posłowie na sali obrad</p>/PAP
"PiS=Drożyzna" - takie hasła i tablice wznosili w Sejmie posłowie KO zarzucając rządowi odpowiedzialność za wzrost inflacji. To happening i dziecinada, a inflacja jest m.in. dlatego, że dzięki finansowej pomocy państwa uratowano w Polsce w czasie pandemii miejsca pracy - odpowiadał Łukasz Schreiber (PiS).

Na początku piątkowego posiedzenia Sejmu, jeszcze przed głosowaniem ws budżetu na 2022 r., poseł KO Arkadiusz Marchewka złożył wniosek formalny o przerwę w obradach i wezwał premiera Mateusza Morawieckiego oraz prezesa NBP Adama Glapińskiego do przedstawienia rzetelnej strategii walki z inflacją.

 - powiedział poseł KO.

Zarzucił partii rządzącej wprowadzenie szeregu nowych opłat i podatków - wymienił "opłatę mocową" od energii, opłatę od paliw, podatek handlowy, podatek cukrowy "i wiele innych".

- mówił poseł KO.

"PiS=Drożyzna" w Sejmie

Następnie złożył wniosek formalny i podniósł czerwoną tabliczkę z napisem "PiS=Drożyzna". Takie same tabliczki podnieśli posłowie KO w ławach poselskich.

Na wystąpienie posła KO zareagował poseł PiS, przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów Łukasz Schreiber, który nazwał działanie posłów KO "happeningiem i dziecinadą". Ocenił też, że jest to ich "szczyt umiejętności" i "brak poszanowania" w debacie nad projektem budżetu.

Na te słowa połowie KO znów podnieśli tabliczki z napisem "PiS=Drożyzna". Zaczęli też skandować: "drożyzna, drożyzna".

 - powiedziała wówczas do wznoszących tabliczki posłów KO marszałek Sejmu Elżbieta Witek.  - ironizowała.

Schreiber kontynuując swoje wystąpienie zapewniał, że Polski Ład wprowadzany przez rząd PiS to "146 mld zł, w ciągu 10 lat, które zostają w kieszeniach Polaków". Podkreślał, że rok temu, w trakcie "największego kryzysu" i lockdownu wywołanego pandemią Covid-19 PiS zdecydowało się "ratować miejsca pracy i pomóc przedsiębiorcom" i że w "tarczy zaproponowanej przez premiera" na rynek "udało się rzucić ponad 230 mld zł".

Zwracając się do posłów KO Schreiber stwierdził: "państwo mówiliście wówczas, że to za mało, że trzeba jeszcze więcej, a dziś mówicie, że jest inflacja?". - dodał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj