Czy restrukturyzacja kredytu może uchronić przedsiębiorcę przed znalezieniem się na liście Krajowego Rejestru Długów?
Zawsze powtarzałem, że kredytobiorca powinien, w sytuacji kryzysowej, rozpocząć dialog ze swoimi wierzycielami. Restrukturyzacja długu to narzędzie służące do tego, aby przedsiębiorstwo mogło obsługiwać kredyt w stopniu dla niego możliwym. Aż do momentu, kiedy będzie mógł wrócić do normalnej obsługi zadłużenia. Stąd bardzo istotne jest, żeby korzystać z szansy, jaką daje restrukturyzacja zadłużenia. Szczególnie, że wierzyciele zwykle nie są zainteresowani doprowadzeniem przedsiębiorstwa do upadku a raczej odzyskaniem należności od dobrze prosperującej firmy. Zaprzestanie dialogu prowadzi do przykrej konsekwencji znalezienia się w KRD na liście nierzetelnych klientów. A to zamyka drogę do usług, na które tego przedsiębiorcę jeszcze byłoby stać.

Czyli warto dbać o wiarygodność w oczach klientów i kontrahentów?
Generalnie KRD służy temu, żeby mobilizować te osoby i firmy, które nie mają zwyczaju opłacić na czas, do takiej terminowej zapłaty. Płacenie na czas ma bardzo szeroki wymiar – wiadomo, że każdy przedsiębiorca ponosi jakieś ryzyko, że część jego należności nie zostanie zapłacona, w związku z czym podwyższa ceny towarów i usług wkalkulowując to ryzyko. Jeżeli dyscyplina płatnicza będzie się poprawiała we wszystkich gałęziach gospodarki, to możemy myśleć o zmniejszeniu cen usług czy cen towarów, które są sprzedawane. W niektórych gałęziach gospodarki ta część poświęcona ryzyku, które podejmuje przedsiębiorca może być dość znaczna, osiągając nawet kilka procent ceny usługi. Tak naprawdę żyłoby się nam dużo taniej, gdybyśmy byli wobec siebie rzetelni, gdybyśmy wywiązywali się ze swoich podstawowych zobowiązań. Według mnie zapłata za towar, usługę dostarczoną na moje własne żądanie, na moją prośbę, jest świętością. Funkcją KRD jest mobilizacja tych osób i firm, które nie chcą płacić na czas. A tacy dłużnicy przestają być wiarygodni, mile widziani przez firmy, z którymi chciałby podjąć jakąś formę współpracy. A zagrożenie utratą wiarygodności mobilizuje je to do zapłaty długu swoim wierzycielom, przez co niejako zyskują na swojej wartości. Idą dalej, ponieważ mają czystą kartę. Restrukturyzacja zadłużenia, czy - jak to ma miejsce w przypadku klienta detalicznego - konsolidacja kredytów powoduje, że nie są uznawani przez rynek za nierzetelnych.