W listopadzie ub. roku mieszkaniec powiatu kaliskiego złożył do oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Kaliszu wniosek o odszkodowanie. Było ono wsparciem dla ogrodników i sprzedawców, którym nie udało się sprzedać kwiatów z powodu zamkniętych na trzy dni cmentarzy w związku z ograniczeniami spowodowanymi epidemią COVID-19.

Reklama

Wyłudzenie rządowej dotacji?

Mężczyzna poinformował urząd, że na Święto Zmarłych wyprodukował 36 tys. chryzantem doniczkowych, których nie sprzedał. Wyliczył, że w ramach rządowej rekompensaty, należy mu się 722 tys. zł.

Pracownicy agencji najpierw próbowali skontaktować się z rolnikiem telefonicznie. Ponieważ podjęte próby nie odniosły skutku, postanowili przeprowadzić oględziny miejsca, gdzie chryzantemy miały rosnąć. Kiedy przybyli pod wskazany adres, okazało się, że mężczyzna posiadał 400 doniczek z kwiatami.

Reklama

Pytany, gdzie podziało się ponad kilkadziesiąt tysięcy sztuk, tłumaczył, że ostatecznie kwiaty udało mu się sprzedać na giełdzie w Poznaniu.

O sprawie zawiadomiono prokuraturę. Podczas śledztwa wyszło na jaw, że mężczyzna nie dysponował żadnymi dokumentami dotyczącymi uprawy roślin. Podejrzany tłumaczył, że kwiaty podarował mu 95-letni dziadek, który wkrótce potem zmarł.

Reklama

Prokuratura ustaliła, że mężczyzna nie zgłosił darowizny, nie miał zgody na dostarczanie wody niezbędnej do podlewania roślin i nie posiadał odpowiedniego areału ziemi do uprawy tak dużej ilości kwiatów.

Skazany nie przyznaje się do winy

Przed sądem mężczyzna nie przyznał się do winy. Zakwestionował prawidłowość kontroli przeprowadzonej przez pracowników ARiMR. Poinformował sąd, że chciał dokonać korekty pierwotnie złożonego wniosku, ale nie zdążył.

Oskarżonemu groziło do 12 lat więzienia. Wyrok jest nieprawomocny.