Dziennik Gazeta Prawana logo

Putin stawia Łukaszenkę do pionu. Chodzi o tranzyt gazu do Europy

13 listopada 2021, 10:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Władimir Putin
<p>Władimir Putin</p>/ShutterStock
"Przerwanie tranzytu gazu przez Białoruś byłoby naruszeniem kontraktu tranzytowego Rosji i Białorusi" - ocenił w sobotę prezydent Władimir Putin i wyraził nadzieję, że do tego nie dojdzie. Zastrzegł, że "teoretycznie" Alaksandr Łukaszenka może wydać takie polecenie.

- powiedział Putin w wywiadzie dla telewizji państwowej Rossija.

Dodał następnie: "ale z drugiej strony, przeciwko niemu zawsze stosowane są nowe sankcje i grozi się ich nałożeniem".

Przerwanie tranzytu "spowodowałoby wielkie szkody dla sektora energetycznego w Europie" i "nie sprzyjałoby rozwojowi relacji" Rosji z Białorusią jako krajem tranzytowym - mówił Putin.

Putin: Łukaszenka i Merkel są gotowi rozmawiać

Unia Europejska o kryzysie migracyjnym na granicach Białorusi z krajami unijnymi powinna rozmawiać z Mińskiem - dodał w sobotę prezydent Rosji. Oświadczył, że jego zdaniem Alaksandr Łukaszenka i kanclerz Angela Merkel są gotowi rozmawiać.

- powiedział Putin. Dodał, że "zrozumiał ze swoich rozmów z Alaksandrem Łukaszenką i kanclerz Merkel, że są gotowi porozmawiać ze sobą".

 - powiedział Putin.

Kryzys migracyjny? Putin: Nie mamy z tym nic wspólnego

Rosja "nie ma absolutnie nic wspólnego" z kryzysem na granicy białoruskiej, jej linie lotnicze "nie przewożą" imigrantów - oświadczył w sobotę Władimir Putin. Przekonywał, że imigranci trafiają na granicę, bo ich kraje łączy z Białorusią ruch bezwizowy.

- powiedział Putin w wywiadzie dla telewizji Rossija 1. Dodał następnie: "nawiasem mówiąc, Belavia (linie białoruskie-PAP), jak powiedział mi Alaksandr Łukaszenka, też ich nie przywozi. Zamawiają czartery, jest wjazd bezwizowy - ludzie kupują bilety i lecą".

Putin oświadczył, że kryzys migracyjny wywołały same kraje zachodnie i że ma on przyczyny wojskowo-polityczne i ekonomiczne. Oskarżył też kraje UE o nieprzestrzeganie zasad humanitarnych. Według jego słów na granicy białorusko-polskiej pogranicznicy i żołnierze polscy "biją potencjalnych imigrantów, strzelają im nad głowami z broni ostrej, a nocą włączają syreny i światło" w kierunku miejsc, gdzie znajdują się przybysze, w tym dzieci i ciężarne kobiety.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj