Dziennik Gazeta Prawana logo

Miller: PiS myśli o UE jako Unii, która realizuje rachunki i faktury

6 listopada 2021, 18:30
[aktualizacja 6 listopada 2021, 19:02]
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Leszek Miller
<p>Leszek Miller</p>/ShutterStock
"Nawet jeżeli słyszymy ze strony PiS-u, że nie zamierzają czynić żadnego Polexit-u, to ich szefowie na czele z głównym szefem myślą o Unii, której nie ma i nie będzie. Bo myślą o Unii, w której dokonuje się tylko cyrkulacji pieniądza, ale nie cyrkulacji wartości" – mówił w sobotę b. premier Leszek Miller.

Były premier, obecnie europoseł Leszek Miller był jednym z gości odbywającego się w sobotę w Poznaniu kongresu Unii Pracy. W trakcie swojego wystąpienia Miller nawiązał do pojawiających się w przestrzeni publicznej spekulacji o tzw. Polexicie. W jego opinii, "nawet jeżeli słyszymy ze strony PiS-u, działaczy PiS-u, że oni nie zamierzają czynić żadnego Polexit-u, i że chcą być w Unii Europejskiej, to ich szefowie na czele z głównym szefem myślą o Unii, której nie ma i nie będzie. Bo myślą o Unii, w której dokonuje się tylko cyrkulacji pieniądza, ale nie cyrkulacji wartości".

Zdaniem Millera politycy PiS "myślą o Unii, która realizuje rachunki i faktury, a która nie opiera się na fundamencie wspólnych wartości".  – mówił.

Miller zaznaczył, że "my żyjemy w tym momencie w takim kraju, i w takim systemie politycznym, który różni się zasadniczo od wszystkiego co do tej pory przeżyliśmy". Jak wskazał, "w poprzednich latach zwyciężały wybory różne formacje i cyrkulacja władzy następowała bez żadnych przeszkód, (…) a dzisiaj możemy śmiało powiedzieć – bezpiecznej dla Polski cyrkulacji władzy już nie ma".

– mówił.

Dodał, że "dlatego też najważniejszym celem szerokorozumianej opozycji, parlamentarnej i pozaparlamentarnej, jest odebranie PiS-owi władzy; żeby zakończyć marsz Polski w kierunku systemu autorytarnego, czy dyktatorskiego".

Miller ocenił, że "Polska już nie jest państwem praworządnym, jest pytanie: kiedy przestanie być państwem demokratycznym? A to się może zdarzyć dosłownie za chwilę" – powiedział.

Dodał, że dlatego też wszystkie ugrupowania polityczne, które traktują PiS jako "każdą normalną partię" i mówią "coś o współpracy, o wspólnej odpowiedzialności za państwo – nie wiedzą co czynią".  – zaznaczył były premier.

Miller o śmierci 30-latki z Pszczyny

Były premier, obecnie europoseł Leszek Miller był jednym z gości odbywającego się w sobotę w Poznaniu kongresu Unii Pracy. W trakcie swojego wystąpienia Miller nawiązał do śmierci 30-letniej kobiety z Pszczyny.

Jak mówił, "śmierć 30-letniej kobiety, która mogła żyć, mogła cieszyć się swoją rodziną, swoją córeczką - ta śmierć jest ogromnym ostrzeżeniem i jednocześnie wskazaniem palcem na innych, którzy dzisiaj próbują się z tego wymigać. I opowiadają różne rzeczy, dlatego, że czują zbliżającą się odpowiedzialność, i nie chcą żeby ta odpowiedzialność ich dopadła".

Miller przypomniał, że wiele lat temu zdarzył się podobny przypadek w Irlandii. Jak mówił, "również umarła kobieta, również przez to, że nie można było dokonać na czas aborcji".

 – mówił.

Dodał, że "jeżeli teraz nic takiego się nie zdarzy, to oznaczać będzie bardzo smutną konkluzję, że dla dużej części naszego społeczeństwa tego rodzaju tragedie są obojętne, że zostali ci ludzie tak już ukształtowani, tak się poddali tej codziennej presji propagandowej, że raczej skłonni są wierzyć w tę papkę, którą się im podaje w rządowych mediach, niż we własne poczucie przyzwoitości, bo przecież to nie musi być ostatnia śmierć" – zaznaczył.

W trakcie kongresu chwilą ciszy uczczono także pamięć zmarłej kobiety.

Śmierć Izy

W miniony weekend media obiegła historia 30-latki, która trafiła do szpitala w Pszczynie będąc w 22. tygodniu ciąży, kiedy odeszły jej wody płodowe. U płodu już wcześniej stwierdzono wady rozwojowe. Kobieta zmarła w wyniku wstrząsu septycznego. Rodzina zmarłej stoi na stanowisku, że lekarze zbyt długo zwlekali z zakończeniem ciąży, co przyczyniło się do śmierci 30-latki.

W związku z tym zdarzeniem w sobotę zaplanowano protesty pod hasłem "Ani jednej więcej", które odbywają się w Warszawie oraz - jak informują organizatorzy - w około 70 miastach w Polsce i na świecie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj