Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosjanie wykradli formułę Sputnika V? Brytyjskie media: Kontrwywiad ma na to dowody

11 października 2021, 11:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sputnik V
<p>Sputnik V</p>/PAP/DPA
"Brytyjski kontrwywiad poinformował rząd, że ma dowody, iż rosyjski szpieg osobiście wykradł z firmy AstraZeneca formułę jej szczepionki przeciw Covid-19, która została użyta do stworzenia w Rosji szczepionki Sputnik V" - podał w poniedziałek dziennik "The Sun".

Jak przypomina "The Sun", w zeszłym roku kontrwywiad oświadczył, iż jest napewien, że działający na rzecz rosyjskich władz hakerzy usiłowali wykraść z brytyjskich, amerykańskich i kanadyjskich laboratoriów opracowywane wówczas formuły szczepionek przeciw Covid-19.

Teraz jednak agenci kontrwywiadu są pewni, że rosyjski szpieg wykradł z firmy AstraZeneca formułę szczepionki. Inna gazeta, "Daily Mail" dodaje, że nie jest jedynie jasne, czy szpieg wyniósł dokumentację, czy też fiolkę gotowego produktu, który została następnie przemycona do Rosji i tam skopiowana.

Zbieżność czasowa

Obie gazety wskazują, że technologia szczepionki Sputnik V jest bardzo podobna do tej zastosowanej przez firmę AstraZeneca oraz na zbieżność czasową między komunikatem o rozpoczęciu w Wielkiej Brytanii testów na ludziach, a podaną przez Rosję informacją o opracowaniu szczepionki.

23 kwietnia 2020 roku naukowcy z Uniwersytetu Oksfordzkiego ogłosili, że rozpoczynają testy szczepionki, a tydzień później, że wspierająca badania firma AstraZeneca będzie ją produkować i dystrybuować, jeśli testy zakończą się sukcesem. Tymczasem już w maju rosyjski instytut epidemiologii i mikrobiologii ogłosił, że wynalazł szczepionkę, a 11 sierpnia prezydent Władimir Putin oświadczył, że Rosja jako pierwsza na świecie stworzyła skuteczną szczepionkę przeciw Covid-19. Jak pisze "Daily Mail", sugeruje to, że formuła szczepionki została wykradziona podczas pierwszych testów na ludziach. Produkt firmy AstraZeneca w Wielkiej Brytanii został dopuszczony do użytku 30 grudnia.

Brytyjski wiceminister spraw wewnętrznych Damian Hinds oświadczył w poniedziałek, że nie może komentować tej sprawy, ale nie zaprzeczył doniesieniom mediów i powiedział: - ".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj