Lider Solidarnej Polski prezentował w piątek na konferencji prasowej stanowisko swojego ugrupowania ws. uchwał samorządów dotyczących Samorządowej Karty Praw Rodzin. - mówił Ziobro.
"Dziś się próbuje walcem przejechać przez kraje UE"
- podkreślał polityk.
Jak podkreślał, "demokracja powinna być szanowana". - mówił Ziobro.
- stwierdził lider Solidarnej Polski.
- przekonywał.
Jak zaznaczył minister sprawiedliwości, "polscy samorządowcy mieli prawo wówczas podjąć te uchwały, a w tych uchwałach nie ma nic skandalicznego, nie ma nic zdrożnego, nie ma nic złego". - podkreślił Ziobro.
Uchwały przeciwko "ideologii LGBT" podjęło w 2019 r. kilkadziesiąt samorządów różnego szczebla, m.in. sejmiki województw: małopolskiego, lubelskiego, podkarpackiego i świętokrzyskiego, z kolei sejmik woj. łódzkiego przyjął Samorządową Kartę Praw Rodzin. Komisja Europejska wystosowała na początku września list do władz pięciu polskich regionów, które przyjęły te uchwały, podkreślając wagę odpowiedzi na wezwanie "do usunięcia uchybienia". KE dała czas na odpowiedź do połowy września.
Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości i prokurator generalny, na piątkowej konferencji prasowej Solidarnej Polski podkreślał, że Komisja Europejska "domaga się, aby polskie samorządy wycofywały się z uchwał podjętych w obronie rodziny, grożąc i szantażując, że jeśli tak się nie stanie, to Komisja skorzysta ze swoich nowych uprawnień zablokuje przepływ środków Unii Europejskiej".
W ocenie lidera Solidarnej Polski "sam fakt, że dochodzi do takich zdarzeń", potwierdza to, co politycy tej partii mówili rok temu. Nawiązał w ten sposób do dyskusji wokół mechanizmu warunkowości. - zaznaczył.
Ziobro stwierdził, że samorządy doświadczają szantażu polegającego na blokowaniu należnych Polsce środków z UE, "związanego z forsowaniem agendy ideologicznej" środowisk lewicowych i LGBT. Zmierzają one, jego zdaniem, m.in. do tego, "by wbrew woli polskich rodziców polskie dzieci były uczone zachowań, norm kulturowych, edukacji seksualnej" w sposób sprzeczny z dotychczasowymi programami, które wymagały zgody rodziców.
- powiedział minister.
Jak zaznaczył Ziobro, jakikolwiek szantaż, w tym ekonomiczny, "nie może być narzędziem tworzenia polityki w jakimkolwiek cywilizowanym gremium, też i w Unii Europejskiej".