W czwartek w Sejmie odbyło się drugie czytanie rządowego projektu nowelizacji ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci. Projekt ten przewiduje, że obsługą programu "Rodzina 500 plus" będzie zajmował się Zakład Ubezpieczeń Społecznych, a nie – jak obecnie – samorządy. Wnioski o przyznanie świadczenia będzie można składać tylko przez internet, a pieniądze będą wypłacane jedynie bezgotówkowo na wskazany przez wnioskodawcę numer rachunku bankowego.
"Bezgotówkowe formy wypłaty świadczenia"
Poseł PiS Robert Warwas mówił, że planowane zmiany nie wprowadzą żadnych zmian w zakresie uprawnień rodzin i ich dostępności do świadczenia "500 plus".
- powiedział Warwas.
Poseł PiS wskazał, że pozyskane w ten sposób oszczędności będzie można przekazać na kolejnych programów wsparcia rodzin, takich jak Rodzinny Kapitał Opiekuńczy.
Posłanka Iwona Maria Kozłowska powiedziała, że klub Koalicji Obywatelskiej jest przeciwny przeniesieniu obsługi programu "Rodzina 500 plus" do ZUS. Kozłowska oceniała, że sytuacja ZUS jest fatalna, pracownicy są nisko wynagradzani, nadmiernie obciążani pracą, a system informatyczny ZUS jest niewydolny. Podkreślała, że samorządy dotychczas swoją rolę dotyczącą realizacji programu Rodzina 500 plus wypełniały bez zarzutu.
- - powiedziała.
Posłanka KO zwróciła uwagę, że obecnie wnioski o świadczenie są weryfikowane przez wykwalifikowanych pracowników socjalnych, którzy mają większe rozeznanie w sytuacji poszczególnych rodzin. Zwróciła też uwagę, że kilkanaście procent rodzin wnioski o "500 plus" składało w formie papierowej, która ma już być niedostępna. Dodała, że część wnioskodawców to osoby wykluczone cyfrowo i komunikacyjne.
Poprawki opozycji
Kozłowska poinformowała, że klub KO zgłasza trzy poprawki do projektu. Pierwsza z nich przewiduje, że obsługą świadczenia nadal będą zajmowały się samorządy, druga - że wnioski będzie można nadal składać zarówno w formie elektronicznej, jak i papierowej, trzecia poprawka przewiduje, że ustawa weszłaby w życie w 2023 r.
Magdalena Biejat (Lewica) oceniła, że przeniesienie 500 plus do ZUS-u od 1 stycznia 2022 r. "nie usprawni zbyt wiele". Jak wskazywała, zmiany nie zostały skonsultowane z pracownikami Zakładu. Zdaniem posłanki wprowadzenie takiego rozwiązania spowoduje chaos oraz negatywne skutki społeczne i gospodarcze.
Zwróciła uwagę, że projekt nie przewiduje dodatkowego finansowania dla ZUS-u, ani na podniesienie pensji, ani na zwiększenie zatrudnienia. Przypomniała, ze ZUS już pozostaje w sporze zbiorowym z pracownikami. Zapowiedziała złożenie poprawek, które wydłużą vacatio legis o rok i wykreślają wyłączenie realizacji programu "Rodzina 500 plus" spod prawa o zamówieniach publicznych.
Bożena Żelazowska (Koalicja Polska) oceniła, że przepisy zaproponowane w projekcie nie są dobre. Zmiany - jak mówiła - jeszcze bardziej obciążą pracowników ZUS. Zdaniem Żelazowskiej środki z programu, tak jak dotychczas, powinny być dysponowane przez samorządy, które znają sytuacje rodzin i mogą zweryfikować, czy kwota będzie wykorzystana na potrzeby dziecka. - - podkreśliła. Posłanka oświadczyła, że klub KP-PSL zagłosuje za przyjęciem ustawy pod warunkiem uwzględnienia poprawek.
Poprawki do ustawy zgłosiła także Joanna Mucha (Polska 2050), która wskazywała, że samorządy mają dobrą praktykę w realizacji tego zadania. Oceniła, że projekt jest zły zarówno dla samorządów, jak i świadczeniobiorców. - - pytała posłanka. Mucha wyjaśniła, że jedna ze zgłoszonych przez nią poprawek zakłada wykreślenie z ustawy art. 16, który mówi, że "można bezprzetargowo załatwić system informatyczny" obsługujący program. Druga poprawka - jak zapowiedziała - dotyczy przywrócenia gotówkowej formy wypłaty świadczenia.
Z kolei Agnieszka Ścigaj (Polskie Sprawy) stwierdziła, że projekt "ma zdecydowanie więcej minusów niż plusów". Oceniła, że przeniesienie 500 plus do ZUS jest wątpliwe w kontekście optymalizacji kosztów obsługi. Zwróciła także uwagę, że gminy mają system weryfikacji sytuacji socjalnej rodzin. - - wskazała. Posłanka zapowiedziała złożenie stosownych poprawek.
"Alimenty na cudze dzieci i kupowanie wyborców"
Poseł Konfederacji Dobromir Sośnierz ocenił, że program nie daje skutków pro demograficznych i w całości jest nieefektywny. - - powiedział.
Wiceminister rodziny Barbara Socha odpowiadając na wątpliwości posłów przypomniała, że świadczenie 500 plus jest uniwersalne i powszechne. Dodała, że obecne koszty obsługi świadczenia są niebagatelne. Wskazała, że oszczędności w związku z wprowadzeniem zmian to ponad 3 mld zł w perspektywie dekady. - - uzasadniła.
Zaznaczyła, że zmienia się forma wypłaty świadczeń, która "została przepracowana" w czasie pandemii, kiedy to przyspieszył proces cyfryzacji usług. - - zauważyła.
Odnosząc się do słów posła Sośnierza o "alimentach na cudze dzieci", wiceszefowa MRiPS oceniła, że ta wypowiedź świadczy o "braku podstawowej wiedzy ekonomicznej". - - mówiła Socha. Dodała, że "nawet odłożenie ogromnych środków na emeryturę i dbanie o siebie nie zabezpiecza nas na przyszłość".
- - oznajmiła. Podkreśliła, że program transferów rodzinnych jest powszechny na całym świecie i Polska nie jest jedynym krajem, który takie rozwiązanie wdrożył.
W związku ze zgłoszeniem poprawek w drugim czytaniu projekt został skierowany do ponownego rozpatrzenia przez Komisję Polityki Społecznej i Rodziny.