Prezes UOKiK Tomasz Chróstny nałożył ponad 60 mln zł kary na właściciela sklepów Biedronka, czyli firmę Jeronimo Martins Polska, bo wprowadzała konsumentów w błąd względem pochodzenia warzyw i owoców - podał wponiedziałek Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Decyzja nie jest prawomocna, spółka może się odwołać do sądu. Urząd dodał, że nieprawidłowości występowały w 27,8 proc. sklepów Biedronka skontrolowanych przez Inspekcję Handlową.
Stanowisko JMP
- przekazało w poniedziałkowym stanowisku JMP.
Zaznaczono, że "dodatkowo Spółka rozważy wszczęcie postępowania przed sądem cywilnym przeciwko Skarbowi Państwa i/lub UOKiK oraz jego Prezesowi i dochodzenie odszkodowania".
Jak wskazała w swoim stanowisku firma, "sama liczba zarzucanych naruszeń w oznakowaniu krajów pochodzenia owoców i warzyw jest marginalna".
- podano.
Dodano, że liczba nieprawidłowości w zakresie informowania konsumentów o kraju pochodzenia owoców i warzyw "od samego początku była, w ocenie UOKiK, jedną z niższych na polskim rynku".
- wskazało JMP.
Liczba nieprawidłowości systematycznie maleje
Właściciel sklepów Biedronka zaznaczył, że liczba nieprawidłowości systematycznie maleje, ponieważ JMP wdrożyło innowacyjne rozwiązania technologiczne uszczelniające system etykietowania owoców i warzyw poprzez zastosowanie automatyzacji procesu.
- zaznaczono. Jak podano, kontrola wykazała również, że 58 proc. sklepów Biedronka nie odnotowało ani jednego błędu w oznakowaniu.
- przekazała firma.